Dominik Blajer i Jakub Maciejewski wygrywają pierwszą rundę Mistrzostw Polski Digital Motorsport na Hockenheimringu.

Dominik Blajer z DV1 TRITON Racing oraz reprezentujący Sabelt Esports Jakub Maciejewski podzielili się zwycięstwami na otwarcie sezonu Porsche Esports Sprint Challenge Poland na niemieckim Hockenheimringu. Obaj zdobyli tyle samo punktów w dwóch wyścigach i wspólnie prowadzą w klasyfikacji generalnej.

Zmagania na niemieckim torze rozpoczęły się od debiutu nowej formuły kwalifikacji. Pierwszy raz w trzyletniej historii Mistrzostw Polski Digital Motorsport o ustawieniach na polach startowych decydowała sesja superpole. Kierowcy mogli przejechać tylko jedno, samotne okrążenie pomiarowe.

W takich warunkach najlepiej poradził sobie Jerzy Glac (DV1 TRITON Racing). O dziesięć tysięcznych sekundy udało mu się pokonać obecnego wicemistrza Polski Mateusza Łuczaka (Sabelt Esports). Za nimi ustawili się trzeci w ubiegłorocznej kampanii Maciej Młynek (Netrex Grand Prix) oraz Mateusz Nogaj (DV1 TRITON Racing Mint).

Glac bez większych problemów obronił prowadzenie na dojeździe do pierwszego zakrętu. Za nim do przodu musiał się przebijać jego kolega zespołowy Dominik Blajer (DV1 TRITON Racing). Dwukrotny mistrz Polski zakwalifikował się na zaledwie siódmym miejscu, co stawiało go pod sporą presją w dwudziestopięciominutowym wyścigu.

Zaciętą batalię na pierwszym okrążeniu o trzecie miejsce toczyli Młynek, Nogaj oraz Jakub Maciejewski (Sabelt Esports). To pozwoliło uciec liderom na prawie trzy sekundy zaledwie po jednym przejeździe pętli Hockenheimringu. Jako pierwszy z tej grupy wypadł zawodnik Netrex Grand Prix. W dalszej fazie wyścigu czołówka podzieliła się na dwie pary - Glac z Łuczakiem, Maciejewski z Nogajem. Gonił ich jadący już na piątym miejscu Blajer.

Dwukrotny zwycięzca Porsche Esports Sprint Challenge Poland nie miał większych problemów z wyprzedzeniem swojego partnera z obozu DV1 Triton Racing na dwunastym okrążeniu. Duży większy problem stanowił za to Maciejewski, który nie planował oddawać pozycji. Na cztery minuty przed końcem udało mu się wykonać manewr wyprzedzania, z czego skorzystał także Nogaj. Strata do liderów była jednak spora.

Przez niemalże cały wyścig Glac i Łuczak wspólnie uciekali od walczących ze sobą rywali. Dopiero na ostatnich metrach zawodnik Sabelt Esports przystąpił do ofensywy. W przedostatnim zakręcie Łuczak próbował wcisnąć się przed kierowcę DV1 TRITON Racing, jednak zabrakło na to miejsca. Obaj obrócili się i musieli szybkim tempem pognać do mety. Grupa prowadzona przez Blajera była zbyt daleko, aby to wykorzystać. Jerzy Glac metę przekroczył jako pierwszy, a Mateusz Łuczak jako drugi.

Obaj jednak przykuli uwagę sędziów. Glac przekroczył dozwolony limit wykroczeń w trakcie wyścigu, przez co nałożona została mu kara przejazdu przez aleję serwisową. Ta zepchnęła go na odległą, dwudziestą pozycję. Już po zakończeniu dnia wyścigowego rozpatrzono także incydent z końcówki rywalizacji. Winą obarczono Łuczaka, któremu do czasu wyścigu doliczono dziesięć sekund, co oznaczało dla niego sklasyfikowanie na szóstym miejscu.

Takich problemów i zmartwień nie miał za to Dominik Blajer. Wraz z Mateuszem Nogajem oraz Jakubem Maciejewskim zajęli pierwsze trzy pozycje wyścigu otwierającego sezon 2022.

Drugi wyścig z pierwszego rzędu rozpoczynali Dominik Plona (Carbon Simsport Blue MPDM) oraz Nikodem Wierzbicki (Gepard Esports). Obaj obronili swoje lokaty na starcie, podobnie jak - ponownie ruszający z P3 - Maciej Młynek. Świetny start zaliczył Maciejewski, który momentalnie wskoczył za zawodnika Netrex Grand Prix, a po nawrocie już był przed nim. Plona z Wierzbickim wykorzystali to do zbudowania sobie przewagi, co dawało nadzieję dla nich na powtórkę z R1.

Zamiast jednak współpracować, to Wierzbicki niemalże od razu zaczął atakować. Na drugim okrążeniu został liderem, a na plecach Plony pojawił się Maciejewski z Młynkiem oraz Nogajem. Reprezentant Carbon Simsport próbował kontry, ale zamiast zyskać pozycję, to ją stracił na rzecz Maciejewskiego. Chwilę później zawodnik Sabelt Esports przewodził całej stawce.

Wierzbicki, nauczony początkiem wyścigu, nie atakował lidera, tylko starał się trzymać jego tempo i odskoczyć od goniącego peletonu. Tam dochodziło do przetasowań, z których najlepiej wyszedł Nogaj.

Jerzy Glac pokazywał za to, że tempo z pierwszego wyścigu nie było przypadkiem. W dziesięć minut udało mu się wrócić do pierwszej dziesiątki i utrzymywał się w grupie pościgowej prowadzonej przez Młynka.

Agresywnie o swoje miejsce w szeregu walczył Kamil Grabowski (Williams Racing Academy). Drobnym kontaktem wypchnął Plonę poza tor, przez co pozycje zyskali także Glac z Blajerem. Chwilę później podopieczny DV1 TRITON Racing został potraktowany tak samo. Sędziowie po dniu wyścigowym wlepili Grabowskiemu dwie pięciosekundowe kary za incydenty na torze. Jazda na limicie nie opłaciła się również Młynkowi. Wraz z Grabowskim musiał karnie przejechać przez aleję serwisową za złamanie limitu wykroczeń.

Wierzbicki tracił coraz większy dystans do Maciejewskiego. Na dodatek w końcówce dopadł go także Nogaj. Zawodnik Gepard Esports przeszedł do pełnej defensywy z zakrętu w zakręt blokując potencjalne ataki simracera z DV1 TRITON Racing.

Ostatecznie Jakub Maciejewski zwyciężył ze spokojną przewagą nad Nikodemem Wierzbickim oraz Mateuszem Nogajem. Zwycięzca pierwszego wyścigu Dominik Blajer na mecie był czwarty.

Taka kombinacja wystarczyła, by obrońca tytułu zdobył najwięcej punktów w ramach pierwszej rundy sezonu 2022. Tyle samo oczek zdobył Jakub Maciejewski, na korzyść Blajera działają jednak pozycje na mecie.

Kolejna eliminacja Porsche Esports Sprint Challenge Poland odbędzie się w najbliższy czwartek na amerykańskim Sebring International Raceway. Transmisja od 21:30 na antenie ELEVEN SPORTS oraz na profilu stacji na Facebooku.

 

Wypowiedzi zawodników:

Dominik Blajer (P1 i P4, pierwsze miejsce w rundzie): placeholder

Jakub Maciejewski (P3 i P1, pierwsze miejsce w rundzie): Jestem generalnie zadowolony z rundy, dwa finisze na podium dały mi bardzo dużo punktów. Ciężko pracujemy nad tempem kwalifikacyjnym, ponieważ tylko ono nie było zadowalające z mojej strony. Myślę, że w następnych rundach mogę walczyć o podobne rezultaty.

Mateusz Nogaj (P2 i P3, trzecie miejsce w rundzie): Pierwszą rundę uważam za bardzo udaną. Start pierwszego wyścigu z czwartej pozycji dał mi dużą ulgę, gdyż tor Hockenheim nie należy do moich najmocniejszych stron. Mimo mocnej konkurencji, udało się ukończyć na P3. Drugi wyścig startowałem z ósmego miejsca i nie mogłem sobie wymarzyć lepszego początku, gdyż sprawnie udało mi się przebić i dojechać ponownie na podium.

Samochody: 
Źródło newsa: 
Share

News

Kajetanowicz i Szczepaniak gotowi do rywalizacji w Rajdzie Nowej Zelandii!
Załoga ORLEN Rally Team w składzie Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak... więcej
Czy w Beskidach poznamy nowego mistrza Polski?
Wyniki 67. Rajdu Wisły (30 września – 1 października) mogą okazać się... więcej
155 aut na finał Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski
Już tylko godziny dzielą nas od rozpoczęcia finałowego weekendu Wyścigowych... więcej
Perfekcyjny występ Inter Europol Competition w Spa!
Podczas piątej, przedostatniej rundy European Le Mans Series na torze Spa-... więcej
Rajd Nowej Zelandii
Dzień dobry! A właściwie dla nas już dobry wieczór. Będąc w Nowej Zelandii,... więcej
Historyki jadą w Beskidy
Przed laty wygrywali go tacy mistrzowie jak Marian Bublewicz, Błażej Krupa czy... więcej
Nasz cel to DAKAR! Kamena Rally Team ogłasza plany startu w najtrudniejszym rajdzie świata
Zespół Kamena Rally Team nieraz udowadniał, że podnosi sobie poprzeczkę bardzo... więcej
Kajetanowicz i Szczepaniak na drugim końcu świata. ORLEN Rally Team wystartuje w Rajdzie Nowej Zelandii!
Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak zapiszą na swoje konto start na... więcej
Glac zwycięzcą rundy w Sebring, Blajer umacnia się na prowadzeniu w Porsche Esports Sprint Challenge Poland
W dwóch wyścigach drugiej rundy Porsche Esports Sprint Challenge Poland,... więcej

Strony

- Archiwum