2019 BOLL WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND – WARSZAWA 18.05.2019

Wielkie żużlowe święto w Warszawie 

Blisko 55 tys. widzów na trybunach PGE Narodowego, znakomite zawody inaugurujące tegoroczne Indywidualne Mistrzostwa Świata, żużlowe gwiazdy i znakomitości sportu, takie jak: Mark Webber, Agnieszka Radwańska czy Petter Solberg. Tak w skrócie można podsumować Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Polski Związek Motorowy po raz kolejny stanął na wysokości zadania i zorganizował widowisko klasy światowej.

Znakomita polska tenisistka Agnieszka Radwańska, były kierowca F1 Mark Webber, norweski kierowca rajdowy Petter Solberg, zwycięzca Dakaru Rafał Sonik, a także Jorge Viegas – Prezydent Międzynarodowej Federacji Motocyklowej – to między innymi te ważne osobistości zaszczyciły swą obecnością Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Na trybunach oraz na torze, jako gość, pojawił się też były polski mistrz świata Tomasz Gollob. Zawody oglądał również inny polski zdobywca złota w IMŚ, z 1973 roku, Jerzy Szczakiel.

- Wspaniały stadion, rozkochana w żużlu publiczność, jestem pod wrażeniem tego, co zobaczyłem w Polsce – przyznał Jorge Viegas, a oglądać rzeczywiście było co.

Madsen ze zwycięstwem, Dudek z prowadzeniem

W zawodach triumfował Duńczyk, Leon Madsen, choć w Warszawie wygrał tylko jeden wyścig. I był to wyścig finałowy! Trzecie miejsce dla Patryka Dudka, ale punkty rozłożyły się w ten sposób, że to właśnie Polak po Boll Warsaw FIM SGP of Poland objął przodownictwo w tabeli przejściowej cyklu.

Wypełniony po brzegi PGE Narodowy był świadkiem wielkiego widowiska! Już pierwsze wyścigi przyniosły sporo emocji. Ku uciesze polskich fanów swój bieg wygrał Bartosz Smektała. Dodatkowo atmosferę na stadionie podgrzał Patryk Dudek, który również pewnie zapisał na swoim koncie trzy punkty. Kiedy wydawało się, że tylko da dwójka wejdzie w drugą serię z kompletem punktów, świetnym atakiem z trzeciego miejsca na czoło stawki przedarł się Bartosz Zmarzlik. 75 procent – z taką skutecznością biało-czerwoni rozpoczęli warszawską rundę FIM Speedway Grand Prix!

Lekcję po pierwszym nieudanym starcie odrobił Janusz Kołodziej, który bez najmniejszych problemów od zwycięstwa rozpoczął drugą serię zawodów. Zdecydowanie gorzej tym razem poradzili sobie pozostali Polacy. Poza Kołodziejem tylko Patryk Dudek dopisał do swojego konta jakiekolwiek punkty. Po dwóch seriach startów na PGE Narodowym nie było już niepokonanego zawodnika. Po pięć punktów na swoim koncie mieli Lindbaeck, Iversen oraz Vaculik.

Trzecia seria startów rozpoczęła się od „polskiego” wyścigu, w którym spotkali się wszyscy reprezentanci Polski. Najlepszy w tej walce okazał się Patryk Dudek, który świetnym atakiem wyprzedził Bartosza Zmarzlika. Niespodziewanie, po trzech wyścigach, zaledwie cztery punkty na swoim koncie miał, broniący tytułu, Brytyjczyk Tai Woffinden.

W pierwszym podejściu do wyścigu czternastego na tor upadł Patryk Dudek. Polak pokazał jednak hart ducha i pewnie zwyciężył w powtórce biegu. Kolejne trzy punkty dopisali do swojego dorobku również Bartosz Zmarzlik i Bartosz Smektała. Biegu ostatniej szansy nie wykorzystał Tai Woffinden i już po szesnastu wyścigach prawie pewnym było, że Brytyjczyka nie ujrzymy w półfinałach zawodów.

Swoje aspiracje do walki o najwyższe laury potwierdził Niels Kristian Iversen, który zwycięstwem na inaugurację ostatniej serii rundy zasadniczej przypieczętował swój awans do półfinału. Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło w wyścigu dziewiętnastym. Jadący na prowadzeniu Max Fricke na prostej startowej nie opanował motocykla i upadł między pozostałymi zawodnikami. Na szczęście Australijczykowi nic się nie stało i zszedł do parku maszyn o własnych siłach. Powtórkę biegu na swoją korzyść rozstrzygnął Bartosz Smektała zapewniając sobie tym samym awans do półfinału! Kapitalnie fazę zasadniczą zakończył Patryk Dudek dopisując do swojego konta kolejne trzy punkty. Polak najlepszy po dwudziestu wyścigach! Polacy prawie w komplecie awansowali do fazy finałowej.

W półfinałach najlepsi okazali się Fredrik Lindgren i Niels Kristian Iversen. Z trzech biało-czerwonych tylko Patrykowi Dudkowi udało się awansować do biegu finałowego. Stawkę zawodników uzupełnił Leon Madsen, który bez biegowego zwycięstwa zdołał dostać się ostatniego wyścigu zawodów.

W wyścigu finałowym przez długi czas prowadził Fredrik Lindgren. Szwed popełnił jednak błąd, który wykorzystał Leon Madsen i to Duńczyk mógł cieszyć się ze wspaniałego rozpoczęcia cyklu FIM Speedway Grand Prix! Na trzecim miejscu zawody ukończył Patryk Dudek.

Tor na najwyższym poziomie

Wszyscy uczestnicy zawodów podkreślili po ich zakończeniu, że przygotowany przez duńską firmę Speed Sport tor, okazał się idealnym do walki. Zawodnicy mogli rywalizować na całej jego długości i szerokości. Sporo dobrego wniósł test toru, albowiem tradycyjnie PZM zorganizował taki na kilka dni przed oficjalnym turniejem.

Leon Madsen nie mógł wyjść z zachwytu po zawodach, które relacjonowało blisko 250 dziennikarzy. –Wygrana w Warszawie to wspaniałe uczucie. Na początku zawodów miałem problemy ze znalezieniem prędkości w motocyklach. Ciężko było więc o punkty. Niekiedy musiałem ładować się w korek. Na szczęście się udało. Szkoda, że nie jestem liderem klasyfikacji ogólnej, ale będę o to jeszcze walczył. Dziękuję kibicom zarówno z Danii, jak i Polski, a zwłaszcza z Częstochowy, których widziałem sporo – powiedział Duńczyk.

Zadowolenia nie krył Fredrik Lindgren: – Jestem bardzo szczęśliwy. Zwłaszcza kiedy spojrzę na to ile punktów zdobyłem. Odczuwam pewien niedosyt po finale, bo dobrze wystartowałem. Takie jest jednak Grand Prix. Tutaj cały czas trzeba wyciskać z siebie i ze sprzętu sto procent możliwości – powiedział Szwed. - Bardzo lubię ten tor, publiczność tutaj jest niesamowita. To, co się dzieje na trybunach dociera do nas do parku maszyn. Wyraźnie to słyszymy i daje to dużo energii i wsparcia. Myślę sobie, że dla Patryka Dudka to musiało być niesamowite przeżycie, kiedy przed finałowym wyścigiem 50 tysięcy kibiców skandowało jego nazwisko – powiedział 33-letni Szwed.

Sobotni turniej był poprzedzony piątkowymi kwalifikacjami, które zostały rozegrane w myśl nowej formuły – zawodnicy rywalizowali na czas indywidualnie, a potem na podstawie wyników mogli wybierać numery startowe. – Myślę, że nowy sposób kwalifikacji to dobry pomysł, bardziej interesujący od samego treningu. Teamy zawodników mają okazję pracować ciężej, żeby wypracować dobre efekty na koniec kwalifikacji. Toczymy już wtedy pewną walkę, walczymy o jakiś cel, co też nas dodatkowo motywuje – dodał Lindgren.

Nawierzchnia na PGE Narodowym sprzyjała ściganiu, ale cały czas trzeba być przygotowanym i skupionym. - To był naprawdę dobry tor i mieliśmy sporo dobrego ścigania i mijanek. Bardzo lubię się tu ścigać, ale trzeba pamiętać, że ten tor nie wybacza błędów, trzeba być bardzo mocno skoncentrowanym na swojej pracy i na tym, co się robi. To na pewno jest dobry obiekt dla mnie, bo regularnie osiągam tutaj dobre wyniki. Trzymam kciuki za kolejne rundy w Warszawie – zakończył Fredrik Lindgren.

Patryk Dudek był również bardzo szczęśliwy: – Kiedy wyjeżdżałem do biegu finałowego, słyszałem, jak cały stadion skanduje moje imię. Pomyślałem „Oh, fajnie, ale lepiej byłoby, gdyby tak krzyczeli po finale”. Jestem jednak bardzo zadowolony ze swojej postawy. Trzecie miejsce w takich zawodach to spore osiągnięcie. Dziękuję kibicom, rodzinie, sponsorom oraz każdemu, kto trzymał za mnie kciuki – powiedział. - Chciałem wygrać bieg finałowy. Wówczas kibice chyba by oszaleli. Niestety, nie udało się. Spróbujemy za rok. Już w półfinale zaskoczyła mnie jedna z kolein, która powstała po tym, jak podczas równania nawiezione zostało tam trochę materiału. Pojechałem za długo na jednym kole. Fredrik Lindgren mnie zaskoczył i lekko wypchnął. Myślałem jednak, że w finale poradzę sobie z czwartego pola, ale było podobnie. Znów za długo pojechałem na jednym kole. Robiłem wszystko, by „zgasić” motocykl do krawężnika, ale przy takiej stawce zawodników, to bardzo trudna sztuka. Czekałem na błąd Fredrika Lindgrena, ale trzymał krawężnik i nic nie mogłem zrobić. Patrzyłem więc gdzie jest Niels Kristian Iversen, bo kątem oka widziałem, że próbował atakować szerzej. W tej części zawodów szeroka już jednak nie chodziła, więc krawężnik był korzystniejszy – zakończył Patryk Dudek.

W samych superlatywach o torze i atmosferze wypowiadał się także Słowak, Martin Vaculik. – Początek był bardzo dobry, ale niestety w czwartym moim biegu popełniłem niesamowity błąd. Ruszyłem nieźle ze startu, ale pojechałem za szeroko, aż pod bandę. Sam nie wiem, czego tam szukałem. W Grand Prix są zawodnicy, którzy wykorzystają każdy twój najmniejszy błąd, a to był duży błąd z mojej strony. W ostatnim biegu poszedłem trochę nie w tę stronę z ustawieniami i byłem bardzo wolny, co było widać. Cieszę się, że mogłem startować w Warszawie. Były to fajne zawody, tor był świetnie przygotowany. Ludzie zgromadzeni na stadionie stworzyli bajeczną atmosferę – powiedział zawodnik reprezentacji Słowacji.

Pięć edycji Grand Prix w Warszawie

Za nami pięć edycji żużlowych turniejów Grand Prix w Warszawie. Ogółem zgromadziły one ponad 250 tys. kibiców. 18 maja PGE Narodowy wypełnił się ponownie fanami żużla w kraju i zza granicy. Wiadomo już, że w 2020 roku zawody odbędą się 16 maja. Kibice w Polsce cały czas czekają na triumf Polaka w turnieju.

Wyścig po wyścigu

  1. Lindbaeck, Doyle, Fricke, Kołodziej
  2. Smektała, Iversen, Lindgren, Zagar
  3. Dudek, Vaculik, Madsen, Lambert
  4. Zmarzlik, Laguta, Woffinden, Sayfutdinov
  5. Kołodziej, Lambert, Zagar, Sayfutdinov
  6. Vaculik, Doyle, Laguta, Smektała
  7. Lindgren, Woffinden, Dudek, Fricke
  8. Iversen, Lindbaeck, Madsen, Zmarzlik
  9. Dudek, Zmarzlik, Smektała, Kołodziej
  10. Zagar, Madsen, Woffinden, Doyle
  11. Iversen, Lambert, Fricke, Laguta
  12. Sayfutdinov, Vaculik, Lindgren, Lindbaeck
  13. Lindgren, Madsen, Laguta, Kołodziej
  14. Dudek, Sayfutdinov, Doyle, Iversen
  15. Zmarzlik, Zagar, Fricke, Vaculik
  16. Smektała, Lindbaeck, Lambert, Woffinden
  17. Iversen, Woffinden, Kołodziej, Vaculik
  18. Lambert, Lindgren, Zmarzlik, Doyle
  19. Smektała, Madsen, Sayfutdinov, Fricke (w)
  20. Dudek, Lindbaeck, Zagar, Laguta
  21. Półfinał 1: Lindgren, Dudek, Lindbaeck, Lambert
  22. Półfinał 2. Iversen, Madsen, Zmarzlik, Smektała
  23. Finał: Madsen, Lindgren, Dudek, Iversen

Klasyfikacja Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland

  1. Leon Madsen (Dania) – 13 (1,1,2,2,2,2,3)
  2. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 15 (1,3,1,3,2,3,2)
  3. Patryk Dudek (Polska) – 16 (3,1,3,3,3,2,1)
  4. Niels Kristian Iversen (Dania) – 14 (2,3,3,0,3,3,0)
  5. Bartosz Smektała (Polska) – 10 (3,0,1,3,3,0)
  6. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 10 (3,0,2,3,1,1)
  7. Antonio Lindbaeck (Szwecja) – 10 (3,2,0,2,2,1)
  8. Robert Lambert (W. Brytania) – 8 (0,2,2,1,3,0)
  9. Martin Vaculik (Słowacja) – 7 (2,3,2,0,0)
  10. Matej Zagar (Słowenia) – 7 (0,1,3,2,1)
  11. Emil Sayfutdinov (Rosja) – 6 (0,0,3,2,1)
  12. Tai Woffinden (W. Brytania) – 6 (1,2,1,0,2)
  13. Jason Doyle (Australia) – 5 (2,2,0,1,0)
  14. Janusz Kołodziej (Polska) – 4 (0,3,0,0,1)
  15. Artem Laguta (Rosja) – 4 (2,1,0,1,0)
  16. Max Fricke (Australia) – 3 (1,0,1,1,w)
  17. (Rez.) Dominik Kubera (Polska) nie startował
  18. (Rez.) Rafał Karczmarz (Polska) nie startował

 

Przemysław Szymkowiak

Żużel: 
Share

News

ŻUŻEL. TAURON SEC: Hampel z jedynką. Woryna kontra Łaguta już w pierwszej serii
ŻUŻEL. TAURON SEC: Hampel z jedynką. Woryna kontra Łaguta już w pierwszej... więcej
Aktualizacja zaproszenia do składania ofert
Aktualizacja informacji:Polski Związek Motorowy informuje,że w związku prośbą... więcej
Konkurs ofert w sprawie meczów barażowych Nice 1.LŻ
Polski Związek Motorowy (02-518) Warszawa, ul Kazimierzowska 66 ogłasza konkurs... więcej
ROW Rybnik awansuje do Ekstraligi
"Ekstraliga 2020 Yno ROW" - baner z takim napisem pojawił się nad... więcej
Polonia awnasowała do I Ligi!
Czegoś takiego w historii żużla w Polsce jeszcze nie było. W finale 2. LŻ... więcej
Dominik Kubera najlepszy w Finale nr 2 IMŚJ w Gustrow
Polscy żużlowcy totalnie zdominowali 2. finał IMŚJ rozegrany w niemieckim... więcej
Dominik Kubera zwyciężcą Srebrnego Kasku
Przy sztucznym świetle i znakomitej frekwencji na trybunach (ponad 2000 kibiców... więcej
Bartosz Zmarzlik zwyciężył Grand Prix w Vojens!
Bartosz Zmarzlik zrobił w Vojens wielki krok w stronę tytułu mistrza świata.... więcej
Wiktor Lampart Indywidualnym Mistrzem Europy Juniorów!
Wiktor Lampart wywalczył w ukraińskim Równem złoty medal indywidualnych... więcej
Żużel. Grand Prix Niemiec: Polski wieczór w Teterow! Janowski wygrał, drugi Zmarzlik!
Co za wieczór w niemieckim Teterow. Zawody wygrał Maciej Janowski, a drugi był... więcej

Strony

- Archiwum