SZKOLENIE DLA KANDYDATÓW NA KOMISARZY OCHRONY ŚRODOWISKA
w dniu 5 kwietnia 2020 roku ZOŚ organizuje szkolenie dla kandydatów na... więcej
MOTOCROSS
W tym roku już 23 marca 2020 piersze zawody motocrossowe. Moto Klub Lidzbark... więcej
Pamiętamy o Mistrzu
 By uczcić 27 rocznicę  śmierci Mariana Bublewicza, Olsztyński Klub... więcej
Skreślenie z listy Członków Rzeczywistych PZM
 Z przykrością informujemy, że:  w związku z całkowitym brakiem... więcej
Pamiętamy - 27. rocznica
Tradycyjnie Olsztyński Klub Motorowy  organizuje przejazd pamięci Mariana... więcej
Kochajmy Polskie Klasyki
Do zajezdni zajechały klasyki! Zapraszamy na wernisaż wystawy legendarnych,... więcej
70. lat PZM
To właśnie dzisiaj Polski Związek Motorowy obchodzi urodziny !!Serdecznie... więcej
Komunikat GKSM 1/2020 - LICENCJE
WAŻNE - ZAWODNICY MOTOCYKLOWIW związku z wymianą blankietów licencji... więcej
KARTA PZM
Żeby otrzymać Kartę Członkowską PZM zapisz się do Klubu/Automobilklubu , ktory... więcej
Uchwały Zarządu Okręgowego
Szanowni Państwo na stronie są  umieszczane podjęte uchwały przez Zarząd... więcej

Jeziora, lasy i zabytkowe motocykle, czyli 43 Rotor Rajd, III runda motocyklowych MPPZ

Poniżej relacja  obserwatora z ramienia PZM.

Już po raz 43!, Klub Miłośników Weteranów „Rotor” z Olsztyna zorganizował dla pasjonatów zabytkowych motocykli wspaniałe spotkanie wśród malowniczych terenów urokliwej, leśno – jeziorowej krainy. Bazą tegorocznego zjazdu był pod Olsztynecki ośrodek „Waszeta”, leżący w pobliżu największego z jezior tegoż pojezierza – Plusznego. Doskonale rozplanowana baza, wraz z pełnym zapleczem gastronomicznym i noclegowym, oraz serwisowo-parkingowym witała swych gości już w czwartkowe popołudnie.

Chylić trzeba czoła, bowiem biuro zarejestrowało aż 260 motocykli, z których 150 ruszyło w rajdowe szranki! Biorąc pod uwagę, że spora część motocyklistów przybyła na legendarny „Rotor” z osobami towarzyszącymi, dodatkowo z dziećmi, lub znajomymi, śmiało stwierdzam, że opanować na niewielkim stosunkowo terenie pół tysiąca ludzi to ogromne wyzwanie. Tu na pewno pomaga doświadczenie, a tego organizatorom nie brakuje. Profesjonalizmu w kwestii zarówno logistycznej, jak i kwaterunkowej, przy takim ogromie uczestników pozazdrościć może chyba każdy organizator Rund MPPZ.

Sam rajd, bo przecież to dla większości przybyłych na to wydarzenie główny punkt, został zorganizowany wybornie. Pomijam już malowniczość i atrakcyjność terenów. Z technicznego, czysto rajdowego punktu widzenia rozplanowany tak, aby radziły sobie podczas niego bez kłopoty maszyny zarówno z lat 30-tych i 70-tych. Trasa (piątkowa) wynosząca około 150 km, sprawnie przeprowadzane konkurencje nie przysporzyły problemów. Z punktu widzenia historycznego, również niezwykle interesujące doznanie. Tylko wprawne oko pozwoliło wypatrzeć kiedy mija się zatarte już granice Mazur, Warmii, czy tzw. Oberlandu. Ale to gratka na nocne, zimowe wieczory, już poza garażowymi pracami, retrospekcje geograficzne. Tak czy owak z pełnym sercem polecić trzeba. Kto nie był, niech żałuje i za rok przybywa bo warto. O tych co o Rotorze nie słyszeli, nie piszę, bo w środowisku „weterańskim” takich nie ma.

Tekst: Daniel Gągol.
Zdj. Organizatorzy i K.D.M. Magnet

Zarząd Okręgowy PZM: 
Kategorie: