Kajetanowicz i Szczepaniak wiceliderami Rajdu Nowej Zelandii w WRC 2!

Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak w bardzo dobrym stylu rozpoczęli Rajd Nowej Zelandii, kolejną rundę Rajdowych Mistrzostw Świata. Piątkowy etap rozgrywany był w trudnych i zmiennych warunkach pogodowych: miejscami padał obfity deszcz, który zmieniał trasę w błotnistą przeprawę. Reprezentanci ORLEN Rally Team wygrali dwa odcinki specjalne w WRC 2, a resztę ukończyli w czołowej trójce. Aktualnie są wiceliderami swojej kategorii!

– To był bardzo długi dzień, ale w mojej opinii udany. Jesteśmy na drugim miejscu w naszej kategorii, wyprzedzamy dobrych kierowców, którzy na pewno dużo lepiej ode mnie znają specyfikę tych odcinków specjalnych. Za nami przepiękne oesy, dużo frajdy i adrenaliny. To było prawie 160 kilometrów rywalizacji bez serwisu, z dużą ilością błota i zmiennej przyczepności. Cieszę się, że jestem już na mecie i choć spędziłem dzisiaj w samochodzie ponad 14 godzin, jestem zmęczony i przemoczony, to myślę, że mam najlepszą robotę na świecie. Cały zespół ORLEN Rally Team spisuje się bardzo dobrze, wszystkim mocno zależy, abyśmy pojechali szybko i ukończyli ten rajd na jak najwyższej pozycji. To mnie mega buduje i sprawia, że do każdego kilometra walki podchodzę z uśmiechem na ustach – komentował Kajetan Kajetanowicz, kierowca ORLEN Rally Team. 

Samochody: 
Źródło zdjęcia: 

MOTOR Drużynowym Mistrzem Polski 2022. MOJE BERMUDY STAL ze srebrem

MOTOR Lublin pokonał w rewanżowym meczu finałowym MOJE BERMUDY STAL Gorzów (53:37) i został Drużynowym Mistrzem Polski 2022. Gospodarze odrobili dwunastopunktową stratę z pierwszego spotkania i zapisali się na kartach historii jako drużyna, która odrobiła największą stratę w meczach finałowych. Liderem gospodarzy był Dominik Kubera (15 punktów + 1 bonus). Dla gorzowian najwięcej punktów uzbierał Bartosz Zmarzlik (19 punktów). Wynik dwumeczu: 92:88 dla MOTORU Lublin.

Pierwszy mecz finałowy wygrali gorzowianie 51:39 i przystępowali z dwunastopunktową zaliczką przed rewanżem. Jeszcze nie zdarzyło się, aby jakakolwiek drużyna w historii odrobiła taką stratę. Jak na finał przystało, nie brakowało już od samego początku wielkich emocji. W pierwszej gonitwie kapitalny atak przeprowadził Maksym Drabik, który przedarł się pomiędzy dwóch gorzowian i wyszedł na prowadzenie, nie oddając go do samego końca. Remis na początek spotkania. Ciąg dalszy pierwszej serii to remis w biegu młodzieżowym po wykluczeniu Mateusza Cierniaka oraz dwa drużynowe zwycięstwa po 4:2 w biegach trzy oraz cztery. MOTOR rozpoczął więc marsz o odrabianie start z Gorzowa i tytuł Drużynowego Mistrza Polski.

Świetnie drugą serię startów rozpoczęli goście z Gorzowa, wygrywając bieg drużynowo 2:4 i powiększając przewagę w dwumeczu. Lublinianie w kolejnych dwóch biegach odpowiedzieli w sposób brutalny, wygrywając dwukrotnie podwójnie i powiększyli przewagę do dziesięciu oczek. W dwumeczu tracili już tylko dwa punkty.

Nadzieję na zgarnięcie tytułu DMP gorzowianie przedłużyli w rozpoczynającym trzecią serię biegu ósmym, który wygrali drużynowo. Kolejny bieg zakończył się remisem i tak samo zakończyłby się bieg numer dziesięć, ale ogromny dramat spotkał Martina Vaculika, któremu zdefektowała maszyna na ostatnich metrach i Słowak musiał mocno ratować się przed upadkiem. Ostatecznie zamiast remisu MOTOR wygrał podwójnie i doprowadził do remisu w dwumeczu.

W czwartej serii, biegu numer jedenaście gospodarze wyszli na pierwsze prowadzenie w dwumeczu, ogrywając 4:2 zespół gości. Szaleńczy pościg przeprowadził Bartosz Zmarzlik, który zdołał pokonać „tylko” Mikkela Michelsena. W dwunastej gonitwie z rezerwy taktycznej wystartował Martin Vaculik i Słowak pewnie wygrał, choć pewnie do samej mety drżał, aby tym razem dowieźć zwycięstwo w biegu. W ostatniej gonitwie fazy zasadniczej z torem zapoznał się Mikkel Michelsen po ataku Zmarzlika. Duńczyk popełnił błąd i arbiter postanowił wykluczyć zawodnika gospodarzy. W powtórce walkę o zwycięstwo stoczyli Dominik Kubera i Bartosz Zmarzlik i ostatecznie lepszy był zawodnik MOJE BERMUDY STALI Gorzów.

W pierwszym z biegów nominowanych jadący na motocyklu Bartosza Zmarzlika, Szymon Woźniak, wyszedł na prowadzenie po wygranym starcie. Popełnił jednak błąd na drugim łuku ale zdołał utrzymać się na motocyklu i na prostej startowej doszło do kontaktu Woźniaka i Mikkela Michelsena. Hak Duńczyka wpadł w przednie koło Woźniaka i ten nie będąc w stanie kontynuować jazdy zdefektowanym motocyklem upadł na tor. Sędzia po analizach powtórek uznał, że winny jest Woźniak i wykluczył go z powtórki. W niej podwójne zwycięstwo zanotowali lublinianie i to oni zgarnęli tytuł Drużynowego Mistrza Polski 2022!

Ostatni bieg to świetne ataki Zmarzlika, który zakończył przygodę z MOJE BERMUDY STALĄ Gorzów zwycięstwem. Gorzowianie po niebywałym meczu zostali wicemistrzami Polski.

Pełne wyniki dostępne są TUTAJ.

Kamil Szyszkowski

Żużel: 
Źródło newsa: 

Bartosz Zmarzlik mistrzem Świata po raz trzeci!

W szwedzkiej Malilli Bartosz Zmarzlik zapewnił sobie trzeci tytuł Mistrza Świata. Stało się to po defekcie Madsena w półfinale.

Poprzednie dwa złote medale Zmarzlik zdobył w sezonie 2019 i 2020.

Więcej wkrótce!

Żużel: 
Źródło newsa: 
Źródło zdjęcia: 

Bartosz Zmarzlik ponownie najlepszym krajowym zawodnikiem. Obronił mistrzowski tytuł

Bartosz Zmarzlik w fantastycznym stylu zwyciężył w trzeciej odsłonie zmagań cyklu Canal+ Online Indywidualne Mistrzostwa Polski na torze w Rzeszowie. Dominik Kubera bez szans, by pokonać najlepszego żużlowca w Polsce, który sięgnął po drugi z rzędu złoty medal Indywidualnych Mistrzostw Polski. 

To była bardzo zacięta rywalizacja i walka o każdy punkt do samego końca. Żaden z zawodników nie odpuszczał i pokazał, co dla niego znaczy jazda w tych zawodach. Po dwóch z trzech rund finałowych Bartosz Zmarzlik był współliderem klasyfikacji generalnej wraz z Dominikiem Kuberą. To właśnie oni grali główne skrzypce na stadionie przy ulicy Hetmańskiej.

Głodni jazdy i bardzo szybcy. Od początku było widać, że żaden z nich nie odpuści. Dominik Kubera rozpoczął zawody od „dwójki” przy swoim nazwisku, a Bartosz Zmarzlik od pierwszego miejsca, pokonując Pawła Przedpełskiego, któremu przemknął na dystansie. Główni bohaterowie naszego spektaklu spotkali się w drugiej serii startów. Bieg ten należał do Zmarzlika, który pokazał kawał dobrej jazdy, blokując na wyjeździe na prostą przeciwległą, by chwilę później pokonać Mateusza Cierniaka. Druga seria startów należała do aktualnego mistrza Polski i Bartosza Smektały, który świetnie odczytał rzeszowski owal.

Trzecia seria to pokaz sił Bartosza Zmarzlika, który „fruwał” po tym torze i problemy zawodnika Motoru Lublin, który dalej nie mógł wygrać i zapisać przy swoim nazwisku pierwszej trójki. Oczy publiczności zgromadzonej przed telewizorami, a przede wszystkim na miejscu w Rzeszowie skierowały się na Bartosza Smektałę, który zaliczył kolejny triumf i stał się poważnym kandydatem do wielkiego finału.

Po czwartej serii jedno było pewne. Bartosz Zmarzlik i Bartosz Smektała zapewnili sobie miejsce w biegu finałowym, lecz obydwaj w swoich biegach przyjechali na drugiej pozycji. Pierwszego pokonał Jakub Miśkowiak, a drugiego właśnie Dominik Kubera, który imponował bardzo dobrą i przemyślaną jazdą. Bartosz Zmarzlik nie począł na laurach i w ostatnim starcie w rundzie zasadniczej zapewnił sobie złoty medal. Zaprezentował się z możliwie najlepszej strony, dając lekcję żużla na pierwszym okrążeniu, mijając Macieja Janowskiego.

Dominik Kubera ukończył zmagania ze srebrnym krążkiem, a Janusz Kołodziej z Rzeszowa wyjechał z brązem. Mistrz pokazał, że tytuł bezapelacyjnie mu się należy i pewnie odniósł kolejny triumf, gubiąc w Rzeszowie zaledwie punkt. Na podium obok niego stanęli Jakub Miśkowiak i Dominik Kubera, który w finale na dystansie wyprzedził Bartosza Smektałę.

Wyniki IMP w Rzeszowie:
1. Bartosz Zmarzlik (Moje Bermudy Stal Gorzów) – 17 (3,3,3,2,3,3) +1 za najwięcej wygranych biegów
2. Jakub Miśkowiak (zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa) – 13+3 (1,2,2,3,3,2)
3. Dominik Kubera (Motor Lublin) – 10+2 (2,0,2,3,2,1)
4. Bartosz Smektała (zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa) – 11 (3,3,3,2,0,0)
5. Kacper Woryna (zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa) – 9+0 (1,3,2,0,3)
6. Janusz Kołodziej (Fogo Unia Leszno) – 9+1 (3,1,3,1,1)
7. Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław) – 8 (0,3,t,3,2)
8. Tobiasz Musielak (Cellfast Wilki Krosno) – 8 (1,2,2,2,1)
9. Grzegorz Zengota (ROW Rybnik) – 7 (0,0,3,1,3)
10. Jarosław Hampel (Motor Lublin) – 7 (3,1,0,2,1)
11. Przemysław Pawlicki (ZOOleszcz GKM Grudziądz) – 6 (2,1,0,1,2)
12. Patryk Dudek (For Nature Solutions Apator Toruń) – 5 (1,0,1,3,0)
13. Paweł Przedpełski (For Nature Solutions Apator Toruń) – 5 (2,0,1,0,2)
14. Wiktor Lampart (Motor Lublin) – 4 (2,1,0,1,0)
15. Mateusz Cierniak (Motor Lublin) – 3 (0,2,1,0,0)
16. Krzysztof Buczkowski (Stelmet Falubaz Zielona Góra) – 3 (2,0,1)
17. Mateusz Szczepaniak (Cellfast Wilki Krosno) – 1 (1,0)
18. Jakub Jamróg (Zdunek Wybrzeże Gdańsk) – 0 (w,-,-,-,-)

źródło: sportowefakty.wp.pl

Żużel: 
Źródło newsa: 
Źródło zdjęcia: 

Motocyklowe Mistrzostwa Świata FIM SuperEnduro w TAURON Arenie Kraków – promocyjne bilety LATE BIRDS dostępne tylko do końca wakacji!

Nadchodzi chwila, której fani sportów motocyklowych z niecierpliwością wyczekują… Po trzyletniej przerwie Mistrzostwa Świata FIM SuperEnduro powracają do stolicy Małopolski!

 

Już początkiem grudnia najlepsi zawodnicy motocyklowych Mistrzostw Świata FIM SuperEnduro staną ponownie na bramkach startowych w TAURON Arenie Kraków. W tym roku czeka na nas wyjątkowo duża dawka ekstremalnych emocji – w najwyższej klasie startowej Prestige zobaczymy w akcji co najmniej dwóch biało-czerwonych reprezentantów. Tadeusz „Taddy” Błażusiak, sześciokrotny Mistrz Świata SuperEnduro oraz Dominik Olszowy, aktualny Mistrz Świata w kategorii Junior, zmierzą się w zaciętej batalii ze swoimi głodnymi zwycięstwa rywalami. A to wszystko w akompaniamencie gorącego dopingu 14-tysięcznej publiczności!

 

Czy podczas dekoracji zwycięzców inauguracyjnej rundy nowego sezonu Mistrzostw Świata FIM SuperEnduro w Krakowie ponownie usłyszymy Mazurek Dąbrowskiego? Czy Billy Bolt wyleczy kontuzję i stanie do walki o kolejny mistrzowski tytuł? Czy w klasie Junior znajdziemy Polaka, który zastąpi dominującego w ubiegłym sezonie Dominika Olszowego? Tego wszystkiego dowiemy się już 10 grudnia w TAURON Arenie Kraków!

 

Dla najwierniejszych fanów przygotowaliśmy specjalną promocję – bilety LATE BIRDS w promocyjnej cenie! Kupując bilet w przedsprzedaży zyskujesz podwójnie – zgarniasz 10,00 pln zniżki na każdą wejściówkę oraz gwarantujesz sobie możliwość wyboru najlepszych miejsc na widowni. Promocja jest ograniczona czasowo i obowiązuje do 31 sierpnia 2022. Nie możesz jej przegapić!

 

W sprzedaży znajdują się również ostatnie wolne miejsca z limitowanej puli biletów na paddock oraz sesję treningową. Dla prawdziwych miłośników SuperEnduro oznacza to jedno – możliwość spędzenia dnia przepełnionego motocyklowymi emocjami na najwyższym poziomie, na który składać się będą: poranna sesja treningowa, popołudniowa wizyta w paddocku zawodników oraz wieczorne wydarzenie główne!

 

Sesja treningowa to wyjątkowa szansa na zajrzenie za kulisy imprezy i zobaczenie oficjalnych treningów (w godzinach 11:00 – 15:00). Zaplanuj dzień wypełniony po brzegi galonami adrenaliny i zobacz, jak przygotowują się do startu najlepsi, światowi zawodnicy poza blaskiem fleszy i kamer. Oglądaj z najlepszego sektora, jak po raz pierwszy testują przeszkody, wybierają najlepsze linie przejazdu i ścierają się na torze z głodnymi zwycięstwa rywalami. 

 

Wstęp do paddocku, czyli możliwość wejścia na zaplecze motocyklowych mistrzostw świata, to nie lada gratka dla każdego entuzjasty tej wymagającej dyscypliny. To właśnie tu możesz podejrzeć przygotowania teamów fabrycznych do startu. Odwiedź zawodników w parku maszyn i przybij piątki ze swoimi idolami. Zerknij z odległości kilku metrów jak Taddy Błażusiak, Billy Bolt czy Manuel Lettenbichler szykują się do rywalizacji o pierwsze punkty w sezonie.

 

Bilety dostępne na:

Eventim.pl: https://www.eventim.pl/artist/superenduro/

E-bilet.pl: https://www.ebilet.pl/sport/sporty-motorowe/super-enduro/

 

Więcej informacji: https://www.super-enduro.com.pl/

Facebook: https://www.facebook.com/superenduro.poland

Wydarzenie: https://www.facebook.com/events/1175384763304363/

Organizator: Agencja Sport UP

https://www.facebook.com/sportupagencja

Motocykle: 

Marma 31. Rajd Rzeszowski: czwarty raz Grzyba

Grzegorz Grzyb i Adam Binięda (Skoda Fabia Rally2 evo) wygrali Marma 31. Rajd Rzeszowski, piątą rundę Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2022. Dla urodzonego w Rzeszowie kierowcy to czwarty triumf w tych zawodach.

Zakończony dziś Marma 31. Rajd Rzeszowski był jednocześnie rundą mistrzostw Słowacji, mistrzostw strefy Europy Centralnej (FIA CEZ), pucharu Europy (FIA ERT) oraz Motul HRSMP (mistrzostwa historyczne). Do rywalizacji w przystąpiło łącznie 85 załóg, z czego 20 w ramach mistrzostw dla zawodników w historycznych rajdówkach.

Zawodnicy rywalizowali na 11 asfaltowych odcinków specjalnych o łącznej długości 152 km.

Grzyb wygrał rundę RSMP po raz 12. w karierze, zrównując się w tej statystyce z Andrzejem Koperem i Błażejem Krupą. Dwukrotny mistrz Polski osiągnął to w swoim 135 starcie w zawodach rangi mistrzostw Polski.

Szóste w karierze podium w rundzie RSMP wywalczyli Sylwester Płachytka i Jacek Nowaczewski (Skoda Fabia Rally2 evo), którzy finiszowali na drugim miejscu, ustępując zwycięzcom jedynie o 13,1 s. Najniższy stopień podium dla Kacpra Wróblewskiego i Jakuba Wróbla (Skoda Fabia Rally2 evo). Załoga ORLEN Team zaatakowała na finałowej pętli i odzyskała trzecią lokatę (+43,4 s).

Z 11 rozegranych odcinków specjalnych Grzyb i Binięda wygrali cztery (w klasyfikacji RSMP), wszystkie podczas pierwszego etapu zawodów (5 sierpnia 2022). Do drugiego dnia rywalizacji przystępowali jako liderzy rajdu, z 17-sekundową przewagą nad Płachytką i Nowaczewskim. W sobotę, 6 sierpnia, Grzyb i Binięda kontrolowali sytuację i ostatecznie zwyciężyli z przewagą 13,1 s.

W czołowej piątce klasyfikacji RSMP zmieściły się także załogi Jarek Szeja/Marcin Szeja (Hyundai i20 R5, +56,8 s) oraz Łukasz Byśkiniewicz/Daniel Siatkowski (Hyundai i20 R5, +1:30,8 s).

W klasyfikacji RSMP trzy odcinki specjalne na swoje konto zapisali Płachytka i Nowaczewski. Po dwie próby wygrali Wróblewski i Wróbel oraz Kristensson i Johansson – liderzy punktacji mistrzostw. Szwedzi dwa razy złapali kapcia i zakończyli piątą rundę RSMP na siódmym miejscu.

Klasyfikację 2WD (samochody z napędem na jedną oś) z dużą przewagą wygrali Jacek Sobczak i Michał Marczewski (Porsche 911 GT3). Na drugim miejscu uplasowali się Grzegorz Bonder i Kamil Heller (Renault Clio Rally4, +4:11,1 s). Trzecią lokatę wywalczyli Błażej Gazda i Maciej Mikuliszyn (Peugeot 208 Rally4, +4:40,6 s).

Czołową trójkę klasyfikacji generalnej Marma 31. Rajdu Rzeszowskiego utworzyły załogi Grzegorz Grzyb/Adam Binięda (Skoda Fabia Rally2 evo), Sylwester Płachytka/Jacek Nowaczewski (Skoda Fabia Rally2 evo, +13,1 s) oraz czeski duet Erik Cais/Petr Tesinsky (Ford Fiesta Rally2, +35,1 s). 23-letniemu Czechowi nie udało się powtórzyć ubiegłorocznego sukcesu, kiedy to wygrał 30. edycję Rajdu Rzeszowskiego.

W punktacji mistrzostw Polski prowadzenie utrzymali Kristensson i Johansson (138 pkt). Dzięki zwycięstwu w Rzeszowie stratę do Szwedów zmniejszyli Grzyb i Binięda (124 pkt). Trzecią lokatę zajmują Wróblewski i Wróbel (108 pkt).

W punktacji 2WD (samochody z napędem na jedną oś) pierwsze miejsce nadal należy do Sroki i Kielara (122 pkt). Za nimi plasują się Bonder i Heller (93 pkt) oraz Jacek Sobczak (92 pkt), który dzięki dzisiejszemu zwycięstwu awansował na trzecie miejsce.

Kolejną rundą RSMP będzie Rajd Śląska. Zawody z bazą na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbędą się w dniach 9-11 września.

 

Marma 31. Rajd Rzeszowski – nieoficjalna klasyfikacja końcowa RSMP:

1. Grzyb/Binięda (Skoda Fabia Rally2 evo) 1:21:43,6 s

2. Płachytka/Nowaczewski (Skoda Fabia Rally2 evo) +13,1 s

3. Wróblewski/Wróbel (Skoda Fabia Rally2 evo) +43,4 s

4. Szeja/Szeja (Hyundai i20 R5) +56,8 s

5. Byśkiniewicz/Siatkowski (Hyundai i20 R5) +1:30,8 s

6. Gabryś/Dymurski (Skoda Fabia Rally2 evo) +2:45,6 s

7. Kristensson/Johansson (Hyundai i20 R5) +4:38,9 s

8. Sobczak/Marczewski (Porsche 911 GT3) +5:37,9 s

9. Poloński/Sitek (Volkswagen Polo GTI R5) +6:03,7 s

10. Sawicki/Gerber (Skoda Fabia Rally2 evo) +06:45.2 s

 

RSMP 2022 – punktacja po Marma 31. Rajdzie Rzeszowskim (runda 5/9):

1. Kristensson/Johansson 138 pkt

2. Grzyb/Binięda 124 pkt

3. Wróblewski/Wróbel 108 pkt

4. Lubiak/Dachowski 71 pkt

5. Płachytka/Nowaczewski 69 pkt

6. Gabryś/Dymurski 60 pkt

7. Byśkiniewicz/Siatkowski 52 pkt

8. Chwietczuk/Syty 40 pkt

9. Szeja/Szeja 40 pkt

10. Marczyk/Gospodarczyk 34 pkt

 

RSMP 2022 – punktacja 2WD po Marma 31. Rajdzie Rzeszowskim (runda 5/9):

1. Sroka/Kielar 122 pkt

2. Bonder/Heller 93 pkt

3. Jacek Sobczak 92 pkt

4. Gazda/Mikuliszyn 69 pkt

5. Predko/Sadowski 62 pkt

6. Teter/Marczewski 51 pkt

7. Jocz/Judycki 51 pkt

8. Nowak/Grzelka 50 pkt

Samochody: 

Najlepsi! Po raz dziewiąty z rzędu!

W duńskim Vojens Żużlowa Reprezentacja Polski juniorów z Jakubem Miśkowiakiem, Mateuszem Cierniakiem i Wiktorem Przyjemskim sięgnęła po raz piętnasty w historii po złoty medal Drużynowych Mistrzostw Świata, rozgrywanych pod nazwą Speedway of Nations 2.

Młode Orły rozpoczęły od wygranej 6:3 z Wielką Brytanią. Jakub Miśkowiak, pomimo kłopotów na starcie na wyjściu z drugiego łuku wyprzedził Drew Kempa i dojechał trzeci. W następnym starciu przeciwko Łotwie w ramach biegu nr 5 Wiktor Przyjemski oraz Ernest Matjuszonoks upadli na pierwszym wirażu. Niestety żużlowiec Abramczyk Polonii Bydgoszcz musiał opuścić tor w ambulansie z uwagi na kontuzję ręki. W jego zastępstwie pojechał Mateusz Cierniak, który w duecie z Miśkowiak przywiózł 7 punktów dla Biało-Czerwonych.

Do końca finału SON 2 para Cierniak-Miśkowiak dźwigała ciężar zdobywania punktów. Doskonale zaprezentowała się w trzech kolejnych biegach, w których odniosła podwójne zwycięstwo z Australią, Czechami oraz Szwecją. Jedyna porażka Biało-Czerwonym przydarzyła się pod koniec rundy zasadniczej w rywalizacji z Duńczykami. To nie przeszkodziło jednak w bezpośrednim awansie do finału, w którym ostatecznie podopieczni Rafała Dobruckiego spotkali się z Czechami.

Przez większość wyścigu nasi południowo-zachodni sąsiedzi byli bliżej złotych medali. Jan Kvech i Petr Chlupac po dwóch kółkach zajmowali drugie i trzecie miejsce, lecz ten drugi zaczął słabnąć oraz miał problemy z motocyklem,  co wykorzystał Mateusz Cierniak. Pierwszy do mety dojechał Jakub Miśkowiak. To dziewiąty z rzędu triumf reprezentacji Polski juniorów w Drużynowych Mistrzostwach Świata. Biało-Czerwoni stają na najwyższym stopniu nieprzerwanie od 2014 roku.

 

Klasyfikacja końcowa FIM Speedway of Nations 2 w Vojens:

Reprezentacja Polski – 42 pkt

1. Wiktor Przyjemski – 4 pkt (4,u/-,-,-,-,-)
2. Jakub Miśkowiak – 19 pkt (2,2,3,4,4,0,4)
3. Mateusz Cierniak – 19 pkt (3,4,3,3,4,2)

Reprezentacja Czech – 32 pkt.
1. Jan Kvech – 21+1 (3,4,3*,2,3,3,3)
2. Petr Chlupac – 11+1 (2,3*,4,0,0,2,0)
3. Matous Kamenik – NS

Reprezentacja Wielkiej Brytanii – 28 pkt.
1. Tom Brennan – 20+2 (3,4,3*,4,2,4)
2. Drew Kemp – 8 (0,2,4,2,w,0)
3. Leon Flint – NS

Reprezentacja Łotwy – 28 pkt.
1. Francis Gusts – 22 (4,4,2,4,4,4)
2. Ricards Ansviesulis – 6 (2,-,0,2,2,w)
3. Ernest Matjuszonok – 0 (0)

Reprezentacja Danii – 26 pkt.
1. Benjamin Basso – 21 (4,3,4,3,4,3)
2. Kevin Juhl Pedersen – 5+1 (-,0,3*,0,-,2)
3. Jonas Knudsen – 0 (0,0)

Reprezentacja Australii – 22 pkt.
1. Keynan Rew – 12 (w,3,2,0,3,4)
2. Fraser Bowes – 10+1 (3,w,0,2,2,3*)
3. James Pearson – NS

Reprezentacja Szwecji – 18 pkt.
1. Gustav Grahn – 4 (-,2,2,0,-,-)
2. Casper Henriksson – 5 (2,-,-,3,0,w)
3. Philip Hellstroem-Baengs – 9 (4,0,0,2,3)

Żużel: 
Źródło newsa: 
Źródło zdjęcia: 

Biuletyn PZM Nr 26 - Lipiec 2022

Wakacje w pełni! Sezon motorsportowy jednak nie zwalnia.
Za nami połowa sezonu. O sukcesach Polaków, o największych międzynarodowych imprezach w Polsce oraz o tym, co jeszcze przed nami przeczytacie w najnowszym wydaniu biuletynu PZM.

Z okazji wakacji życzymy wszystkim udanego wypoczynku oraz dużo zdrowia! Do zobaczenia na torach, trasach i stadionach!

Zapraszamy do zapoznania się z dwudziestym szóstym wydaniem Biuletynu PZM
https://pzm.pl/biuletyn/nr26

Przypominamy, że wszystkie numery archiwalne Biuletynu dostępne są pod adresem:
https://pzm.pl/biuletyn/#Archiwum

Serdecznie zapraszamy do lektury.

 

Samochody: 
Motocykle: 
Żużel: 
Karting: 
Caravaning: 
Pojazdy zabytkowe: 

Fenomenalny triumf Kajetanowicza i Szczepaniaka na Safari, obejmują prowadzenie w mistrzostwach świata WRC 2!

Niezwykły dzień dla polskich kibiców. Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak w pięknym stylu wygrywają Rajd Safari w kategorii WRC 2, osiągając także wysokie, dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej zawodów! Przed Polakami uplasowały się tylko załogi jadące dużo mocniejszymi samochodami klasy Rally1. Triumf w legendarnej i wymagającej rundzie, a także wygrana na dodatkowo punktowanym Power Stage, pozwoliły załodze LOTOS Rally Team objąć prowadzenie w Rajdowych Mistrzostwach Świata WRC 2*!

Dwanaście wygranych odcinków specjalnych, ponad 19 minut przewagi na mecie. Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak nie dali szans konkurentom w swoim debiutanckim starcie w Rajdzie Safari. Polacy stanęli na siódmym z rzędu podium w rundzie Rajdowych Mistrzostw Świata i dzięki zdobyciu maksymalnej liczby punktów obejmują prowadzenie w klasyfikacji sezonowej WRC 2.

Kajetanowicz spełnił swoje marzenie o starcie w najtrudniejszym rajdzie świata. Rok temu w Rajdzie Safari wystartował 91-letni wtedy Sobiesław Zasada, niestety nie udało mu się ukończyć tej niezwykle wymagającej przeprawy. Po tym wyjątkowym wyczynie ustronian obiecał mistrzowi, że spróbuje pojechać i ukończyć te zawody dla niego. Zrobił to w fenomenalnym stylu, razem z Maciejem Szczepaniakiem wygrywając swoją kategorię z kilkunastominutową przewagą nad kolejną załogą.

– Nigdy nie czułem takiej dumy i radości z tego, że jestem na mecie! Nie tylko dlatego, że wygraliśmy Rajd Safari, ale przede wszystkim ogromnie cieszę się, że udało nam się ukończyć te zawody. Przez całą swoją karierę nie miałem okazji rywalizować w tak trudnych i zmieniających się w mgnieniu oka okolicznościach. Tak, to definitywnie był najtrudniejszy rajd, w jakim jechałem. Nie daliśmy się pokonać rywalom, ale przede wszystkim ekstremalnym warunkom, które w mojej opinii były najtrudniejszym przeciwnikiem. Dziękuję Maćkowi i całemu zespołowi LOTOS Rally Team, który pracował na ten sukces długo przed tym rajdem i do samego jego końca utrzymał niezbędną koncentrację. Dziękuję moim wspaniałym partnerom, bez których spełnienie marzeń o starcie w Kenii nie byłoby możliwe. Zwycięstwo dedykuję swojej rodzinie, naszym kibicom i Panu Sobiesławowi Zasadzie. Cieszę się, że mogę to powiedzieć wprost – Panie Sobiesławie, dotrzymałem słowa, zadanie wykonane!

– komentował Kajetan Kajetanowicz, reprezentant LOTOS Rally Team.

Kajetan Kajetanowicz pomimo dopiero trzeciego startu w tym sezonie obejmuje prowadzenie w kategorii WRC 2, z dorobkiem 66 punktów. Na drugim miejscu jest Yohan Rossel (63 punkty), dalej Nikołaj Griazin (52 punkty) i Andreas Mikkelsen (51 punktów). Czołową piątkę zamyka Chris Ingram (44 punkty), wszyscy z czterema startami na swoim koncie.

Starty Kajetana Kajetanowicza wspierają strategiczny partner LOTOS Rally Team – Grupa LOTOS, a także partner techniczny Delphi Technologies, Pirelli, SJS Driving Experience oraz Grupa Sikora.

Rajd Safari 2022, nieoficjalna klasyfikacja WRC 2:

  1. Kajetanowicz/Szczepaniak (Polska, Škoda Fabia Rally2 evo) 4:16:02,5 s
  2. Johnston/Kihurani (Stany Zjednoczone, Citroën C3 Rally2) +19:08,2 s
  3. Rai/Panesar (Kenia/Wielka Brytania, Škoda Fabia Rally2 evo) +29:13,9 s
  4. Virani/Bhatti (Kenia, Škoda Fabia Rally2 evo) +1:02:51,1 s

* według wyników nieoficjalnych

Samochody: 

Kajetanowicz i Szczepaniak liderami, trwa Rajd Safari!

Zgodnie z przypuszczeniami Rajd Safari okazuje się bardzo trudny dla załóg i ich samochodów. Kilka zespołów poniosło już spore straty, uszkadzając rajdówki w głębokich koleinach czy zakopując się w piachu. Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak rozpoczęli rywalizację bardzo dobrze, dopisując do swojego konta dwa wygrane odcinki specjalne. Załoga LOTOS Rally Team jedzie równo i rozważnie, by unikać problemów, a pomimo tego wypracowała sobie już prawie minutę przewagi w kategorii WRC 2 nad kolejnym duetem!

Pierwsza pętla piątkowych zmagań składała się z trzech odcinków specjalnych: Loldia (19,17 km), Geothermal (11,68 km) i najdłuższej w rajdzie próby Kedong, mierzącej ponad 31 kilometrów. Kajetanowicz i Szczepaniak rozpoczęli dzień od wygranej, pokonując o blisko 13 sekund duet Prokop/Jůrka. Na kolejnej próbie byli drudzy, 1,8 sekundy za załogą Gill/Morales. Świetnie pojechali ostatni oes, dokładając ponad 20 sekund drugiemu na mecie duetowi Johnston/Kihurani. Do mety odcinka nie dotarli Gill i Morales, zajmujący do tego momentu drugie miejsce w WRC 2.

– Prowadzimy w rajdzie Safari, to fantastyczny wynik i spełnienie marzeń, ale podchodzę do tego z dużą pokorą. Warunki są naprawdę trudne, a te zawody już na pierwszej pętli pokazują swoje brutalne oblicze. Dawno nie padało, przez co jest bardzo sucho, na trasie unosi się dużo kurzu, który wdziera się w każdą szczelinę samochodu. Już na pierwszej pętli potworzyły się głębokie koleiny, w których ukryte są także niebezpieczne dla naszych opon głazy. Kilka załóg miało sporo problemów. Wszystko tutaj zmienia się bardzo szybko, ale my jedziemy swoim tempem, z rozwagą i jak na razie jest bardzo dobrze. Samochód spisuje się bez zarzutu, unikamy kłopotów i oby tak było do samego końca – komentował Kajetan Kajetanowicz, trzykrotny Rajdowy Mistrz Europy.

Druga pętla dzisiejszego etapu Rajdu Safari składać będzie się z tych samych odcinków specjalnych. OS Loldia (19,17 km) ruszy o 12:09 czasu polskiego, Geothermal (11,68 km) o 13:27, a Kedong (31,25 km) o 14:20.

Starty Kajetana Kajetanowicza wspierają strategiczny partner LOTOS Rally Team – Grupa LOTOS, a także partner techniczny Delphi Technologies, Pirelli, SJS Driving Experience oraz Grupa Sikora.

Rajd Safari 2022, nieoficjalna klasyfikacja WRC 2 po OS 4:

1. Kajetanowicz/Szczepaniak (Polska, Škoda Fabia Rally2 evo) 46:17,5 s
2. Johnston/Kihurani (Stany Zjednoczone, Citroën C3 Rally2) +54,9 s
3. Prokop/Jůrka (Czechy, Ford Fiesta Rally2) +1:16,8 s
4. Patel/Khan (Kenia, Ford Fiesta Rally2) +2:26,3 s
5. Gomes/Gomes (Zambia, Ford Fiesta Rally2) +7:23,1 s
6. Rai/Panesar (Kenia/Wielka Brytania, Škoda Fabia Rally2 evo) +8:17,4 s
7. Gill/Morales (Indie/Brazylia, Škoda Fabia Rally2 evo) +10:24,2 s

Samochody: 

Strony