PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland odbędzie się 14 maja 2022 roku

PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland odbędzie się 14 maja 2022 roku. Bilety na zawody które, w związku z pandemią COVID-19 zostały przełożone, zachowują ważność. Polski Związek Motorowy umożliwia również dokonanie ich zwrotu.

PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland pierwotnie miało zostać rozegrane 16 maja 2020 roku. W związku z COVID-19 zawody przekładano trzykrotnie: najpierw na 8 sierpnia 2020 roku, a następnie na 15 maja 2021 roku i 7 sierpnia 2021 roku. Ostateczna data ich rozegrania to 14 maja 2022 roku.

Polski Związek Motorowy informuje, że wszystkie bilety, w tym także bilety VIP GOLD, SILVER i PREMIUM, a także bilety uprawniające do oglądania zawodów z lóż PGE Narodowego, zaproszenia oraz nagrody konkursowe zachowują ważność w nowym terminie zawodów – 14 maja 2022 roku. Nie trzeba ich wymieniać, ani w żaden inny sposób autoryzować lub potwierdzać.

Jednocześnie istnieje możliwość dokonania zwrotu biletów zgodnie z następującą zasadą: w terminie od 21.07.2021 do 11.08.2021 na stronie internetowej https://www.kupbilet.pl/na zamieszczonym tam formularzu zwrotu.

Brak wypełnienia formularza w czasie od 21.07.2021 do 11.08.2021 włącznie, będzie skutkować przeniesieniem ważności biletu na PZM Warsaw FIM SGP of Poland w dniu 14 maja 2022 roku.

Procedura zwrotu w Internecie:

  1. Zaloguj się na https://www.kupbilet.pl/
  2. Znajdź rezerwację do anulowania biletów (zakładka moje konto/zamówienia)
  3. Utwórz wniosek o zwrot (zakładka szczegóły rezerwacji/zamówienia):

Krok I składania wniosku o zwrot: należy wybrać/zaznaczyć miejsca, które mają podlegać zwrotowi

Krok II składania wniosku o zwrot: należy wypełnić dane

Krok III (ostatni) składania wniosku o zwrot: należy potwierdzić odbiór przez kliknięcie w link

Infolinia

+48 695 378 585 (w dni powszednie) 10:00 – 16:00 lub całodobowo elektroniczny konsultant po zalogowaniu do swojego profilu na stronie https://www.kupbilet.pl/

Żużel: 

Inter Europol Competition na podium w „Świątyni Szybkości”!

Przed startem wyścigu Mattia Pasini obiecał zespołowi miejsce na podium. W niedzielę po południu wraz ze swoimi kolegami z załogi – Martinem Hippe i Ugo de Wilde dotrzymał obietnicy. Załoga samochodu Ligier z numerem 13 zespołu Inter Europol Competition po 4 godzinach ścigania na legendarnym torze Monza, zwanym „Świątynią Szybkości” zajęła trzecie miejsce w klasie LMP3.  Druga załoga z numerem 14, w składzie Erwin Creed, Mateusz Kaprzyk i Marius Zug ukończyła czwartą rundę European Le Mans Series na siódmym miejscu w tej samej kategorii, w stawce 15 załóg. Wyniki polskiego zespołu mogły być jeszcze lepsze, bo strategia była znakomita. Gdyby dopisało szczęście i w końcówce nie byłoby okresu żółtej flagi, „trzynastka” prawdopodobnie wygrałaby wyścig.

#13 Mattia Pasini: “Obiecałem zespołowi podium w niedzielę i dotrzymałem obietnicy. Trochę nie mieliśmy szczęścia w kwestii strategii, nie pomogły nam okresy żółtej flagi. Nie macie pojęcia, jaki jestem teraz szczęśliwy, gdy udało mi się stanąć na podium na torze Monza. Chciałbm teraz skupić się w dalszym ciągu na szlifowaniu swoich umiejętności. Mam nadzieję na kolejne udane występy.”

#13 Ugo de Wilde: “Po raz pierwszy pojechałem podwójną zmianę, co było z jednej  strony bardzo wyczerpujące fizycznie, z drugiej – trudno jest utrzymać koncentrację przez tak długi czas. Sądzę jednak, że nie zawiodłem. W końcówce tor był mocno zanieczyszczony, przez co samochód był trochę niestabilny, ale dałem sobie z tym radę. Jesteśmy bardzo zadwoleni z pracy zespołu.”

#13 Martin Hippe: “Po dobrym starcie z drugiego pola wyprzedziłem lidera LMP3 w pierwszym zakręcie, potem jednak sporo się działo na mojej zmianie aż do wyjazdu samochodu bezpieczeństwa. W zamieszaniu na torze straciłem prowadzenie. Po kolejnych pitstopach Mattia i Ugo spisywali się bardzo dobrze i dzięki temu po raz drugi w tym sezonie stanęliśmy na podium. Możemy się jeszcze poprawić, jesteśmy na dobrej drodze.”

Sascha Fassbender, manager zespołu: “To bardzo dobry wynik dla zespołu. Szkoda, że nie byliśmy w stanie walczyć do końca o zwycięstwo. Szczególne powody do zadowolenia ma Mattia, który stanął na podium na włoskiej ziemi. Obydwaj nowi kierowcy w załodze numer 14 – Erwin Creed i Marius Zug spisali się bardzo dobrze. Po raz kolejny pokazaliśmy, że jesteśmy naprawdę konkurencyjni, a w następnym wyścigu zamierzamy to potwierdzić.”

#14 Marius Zug: “Dużo się nauczyłem od czwartku do niedzielnego popołudnia. To był mój pierwszy start prototypem LMP3. Prawdę mówiąc przed weekendem nie miałem żadnych oczekiwań, dlatego siódme miejsce jest całkiem niezłym wynikiem, a teraz chciałbym osiągnąć jeszcze więcej! Bardzo dziękuję zespołowi, który mi zaufał za stworzenie tej okazji do ścigania.”

#14 Erwin Creed: “To miał być jeden z moich ostatnich wyścigów, ale pewnie jeszcze wrócę na tor, bo trochę zawiodłem sam siebie. Podczas wyścigu doznałem skurczu mięśnia nogi i musiałem wcześniej przekazać samochód Mateuszowi. Na szczęście potem poczułem się lepiej i wróciłem do kokpitu. Cieszę się, że mogłem dzielić samochód z dwoma młodymi, szybkimi kierowcami. Bardzo dziękuję zespołowi za przygotowanie świetnego samochodu.”

Mateusz Kaprzyk: “To był bardzo ciekawy wyścig. Wiele się działo na torze, było sporo incydentów, okresów żółtej flagi i interwencji samochodu bezpieczeństwa. Ustawienie samochodu było bardzo dobre, dzięki czemu mogłem cieszyć się wyścigiem wraz z kolegami z załogi. Jestem bardzo zadowolony i już nie mogę doczekać się kolejnego startu.”

Na dwa wyścigi przed zakończeniem sezonu załoga numer 13 awansowała na trzecie miejsce w punktacji kategorii LMP3, a załoga numer 14 nadal zajmuje szóstą pozycję. Kolejny wyścig odbędzie się 19 września na torze Spa Francorchamps w Belgii, a sezon zakończy się 24 października w Portimao w Portugalii.

Tegoroczny kalendarz Europejskiej Serii Le Mans obejmuje sześć czterogodzinnych wyścigów na torach: Barcelona, Red Bull Ring, Paul Ricard, Monza, Spa Francorchamps i Portimao. W wyścigach biorą udział samochody dwóch kategorii: prototypy, podzielone na dwie klasy – LMP2, identyczne z tymi, które startują w Mistrzostwach Świata Endurance (WEC) i LMP3, z udziałem samochodów Inter Europol Competition oraz samochody GT w klasie LMGTE.

 

Tegoroczne wyniki zespołu:

Ligier LMP3 #13                            Barcelona 3 m.       Red Bull Ring 4 m.        Le Castellet n.u.

Ligier LMP3 #14                            Barcelona 8 m.        Red Bull Ring 5 m.        Le Castellet 6 m.

 

Osiągnięcia zespołu Inter Europol Competition:

European Le Mans Series 2018/2019/2020: drugie miejsce w LMP3

Asian Le Mans Series 2019 – 2020: trzecie miejsce LMP3

Asian Le Mans Series    2018 – 2019: mistrz w LMP3

 

Facebook:           https://www.facebook.com/InterEuropolCompetition/?ref=bookmarks
Twitter:               IE_Competition
Website:             www.intereuropolcompetition.eu
Instagram:          intereuropolcompetition

 

Facebook:          facebook.com/motul
Twitter:               @motul
Website:             www.motul.com
Instagram:          @motul
Youtube:             youtube.com/motul

Samochody: 

Podwójny rekord Christiana Merlego

9 Runda FIA EHC – Mistrzostw Europy FIA w Wyścigach Górskich była kolejnym popisem włoskiego kierowcy Christiana Merli ( ITA, Osella FA30 Zytek LRM), który podczas podjazdów wyścigowych dwukrotnie pobjał swój własny rekord trasy Stara Wieś – Przełęcz pod Ostrą.

W pierwszym podjeździe wyścigowym wykręcił czas 1:50,412, w drugim pojechał jeszcze szybciej, łamiąc magiczną barierę 1:50 ( nowy rekord to 1:49,841). Prędkość maksymalna Włocha przekraczała 260 km/h, średnia prędkość na liczącej 5493 m i 33 zakręty trasie sięgnęła 180 km/h.  Za nim w klasyfikacji generalnej wyścigu uplasował się Simone Faggioli ( ITA, Norma M20 FC Bardahl), na trzecim miejscu sklasyfikowano Petra Trnkę ( CZE, Norma M20FC). Znakomicie wypadli polscy kierowcy, którzy opanowali podium Kategorii 2 ( auta z nadwoziem zamkniętym). 9 Rundę FIA EHC wygrał Daniel Stawiarski ( Mitsubishi Lancer), wyprzedzając Dubai,a (Mitsubishi Lancer) i Piotra Parysa ( Ford Fiesta).

W niedzielnej odsłonie wyścigu na starcie pojawiło się 108 kierowców.

Niedzielny podjazd treningowy rozgrywany był w ekstremalnie wysokiej temperaturze, na szczęście dla zawodników i tysięcy kibiców którzy na żywo obserwowali zawody. Później temperatura na szczęście spadła, pojawiły się krople deszczu. Nawierzchnia pozostała jednak sucha, i przy umiarkowanej temperaturze warunki okazały się idealne do bicia rekordów.

Zawodów nie ukończył Sebastien Petit, którego Nova NP. 01-2 odmówiła posłuszeństwa w pierwszym podjeździe wyścigowym. Część kierowców z czołówki stawki musiała powtarzać rozpoczęty podjazd.

Niedzielny wyścig był także 8 Rundą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. W pierwszym podjeździe wyścigowym zwyciężył Daniel Stawiarski (Mitsubishi Lancer) wyprzedzając o jedną dziesiątą sekundy  Michała Ratajczyka (Mitsubishi Lancer) i Dubai’a. Piotra Parysa. W drugim podjeździe Parys pojechał znacznie wolniej zakładając opony deszczowe, przyspieszył natomiast Ratajczyk wyprzedzając Stawiarskiego. Ostatecznie w 8 Rundzie GSMP klasyfikacja generalna ułożyła się następująco:

  1. Michał Ratajczyk 04:17,814
  2. Daniel Stawiarski  04:18,506
  3. DUBAI 04;25,207

Szczegółowe wyniki w poszczególnych Klasach GSMP znaleźć można na stronie www.wysciggorski.pl i www.wyniki-online.pl  

Samochody: 
Źródło newsa: 
Źródło zdjęcia: 

Michał Ratajczyk wygrywa 7 Rundę GSMP Christian Merli najszybszy w treningach przed 9 Rundą FIA EHC.

109 kierowców z 10 krajów Europy przystąpiło do podjazdów treningowych 9 Rundy FIA EHC – Mistrzostw Europy FIA w Wyścigach Górskich. Sobotnie podjazdy  były także 7 Rundą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. 12 kierowców startowało jednomiejscowymi autami z nadwoziem otwartym,  z Kategorii 2. Tysiące kibiców zgromadzonych wzdłuż trasy Stara Wieś – Przełecz pod Ostrą oczekiwało na kolejny pojedynek dwóch europejskich mistrzów: Simone Faggioli (ITA, Norma M20 FC Bardahi)  i Christiana Merli (ITA, Osella FA30 Zytek LRM) – rekordzisty trasy z 2018. Ten dzień wyraźnie należał do kierowcy z Trydentu – Merli był najszybszy we wszystkich podjazdach treningowych, wyprzedzając konkurenta o ok. 3,5 sekundy w każdym podjeździe. Na trzecim miejscu meldował się kolejny Włoch, Diego Degasperi (ITA, Osella FA30 Gea). W samochodach z nadwoziem zamkniętym trzy razy najlepszy czas notował Daniel Stawiarski ( POL, Mitsubishi Lancer EVO IX), w jednym z podjazdów, kiedy zaliczył kontakt z barierą, na czele listy wyników podjazdów pojawił się DUBAI (POL, Mitsubishi Lancer), jedyny w tym sezonie Polak walczący o czołowe miejsca w FIA EHC.  W czołówce kategorii  meldowali się także Piotr Parys, Ronnie Bratshi ( (CHE, Mitsubishi Lancer EVO IX, który w kolizji urwał koło), Waldemar Kluza (POL, Skoda Fabia) i  Piotr Parys ( POL, Ford Fiesta). Mimo nadziei kibiców Merlemu nie udało się pobić własnego rekordu, choć zbliżył się do niego dukrotnie o niecałą sekundę.

Jutro kierowcy  klasyfikowani w FIA EHC wystartują w wolnym treningu, a o 11.30 wraz z kolegami z GSMP rozpoczną podjazdy wyścigowe 9 Rundy FIA EHC.

W trakcie dwóch podjazdów treningowych i dwóch wyścigowych rozgrywanej równolegle 7 Rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski, na trasie kilkukrotnie pojawiała się czerwona flaga, oznaczająca zatrzymanie wyścigu. W większości przypadków były to awarie techniczne, poważniejszą kolizję zaliczył jedynie Adam Gładysz, który zaliczył dachowanie, na szczęście zawodnikowi nic się nie stało. Część zawodników z czołówki klasyfikacji generalnej musiało powtarzać woje podjazdy; bądź musieli stawać na czerwonej fladze, bądź byli spowalniani przez jadące przed nimi samochody, trapione awariami technicznymi. W podjazdach treningowych najlepsze czasy notował Daniel Stawiarski, wyprzedzając DUBAI’a i Michała Ratajczyka ( Mitsubishi Lancer). Jednak oba podjazdy wyścigowe należały już do Ratajczyka, który ostatecznie wygrał 7 Rundę GSMP. W pierwszym podjeździe wyścigowym Ratajczyk na mecie zameldował się z drugim czasem, jednak zgłosił sędziom fakt spowalniania jazdy przez jadącego uszkodzonym autem Gabriela Kubita. Pokerowa zagrywka opłaciła się: powtórzył podjazd z wynikiem lepszym o prawie dwie sekundy i wysunął się na prowadzenie. W drugim podjeździe wyścigowym nie dał szans rywalom, wyprzedzając Daniela Stawiarskiego  o zaledwie 0,6 sekundy! W końcowych wynikach rundy na drugim miejscu sklasyfikowano DUBAI’a ( strata 4,449 s) i Piotra Parysa, który stracił do zwycięzcy ponad 11 sekund. Młody zawodnik Automobilklubu Wschodniego pewnie wygrał jednak w swojej klasie, po raz kolejny jadąc szybciej od bardziej doświadczonych w wyścigach górskich konkurentów.

Uwagę kibiców przyciągała rywalizacja 5 Mini R53 ( kl. 4b), normalnie rywalizujących na torach wyścigowych. W tej grupie trzech zawodników debiutowało w wyścigach górskich, dwóch ( Felix i Radek Ćwięczek) miało wprawdzie doświadczenie w GSMP, ale po raz pierwszy startowali w Mini. Tę rywalizację wygrał Tomasz Pawlaczyk.

Warto odnotować  także kolejne pojawienie się w GSMP tzw. Crosscara. Dzięki tegorocznym zmianom regulaminowym, w wyścigach górskich mogły się pojawić te małe, lekkie pojazdy napędzane silnikami motocyklowymi. W Limanowej w tej klasie pojawił się jedynie  Teodor Kocur ( Semog Bravo), na 72 sklasyfikowanych kierowców zajął 47 miejsce.

Kolejny wyścigowy dzień w Limanwej rozpocznie się o godz. 9.00.

Szczegółowe klasyfikacje znaleźć można na stronie www.wyniki-online.pl .

Zawody śledzić będzie można na stronie www.wysciggorski.pl , profilach facebookowych GSMP.PZM i Hill Climb Limanowa Official, relacji z wyścigu będzie także można słuchać w Race Radio, na częstotliwości 105,7 FM.

Samochody: 
Źródło newsa: 
Źródło zdjęcia: 

Biesiekirski wraca do walki w Aragonii

19-letni Piotr Biesiekirski wystartuje w najbliższą niedzielę w dwóch wyścigach piątej rundy motocyklowych mistrzostw Europy Moto2, na wyjątkowym dla siebie torze Motorland Aragon w Hiszpanii. 
 
To właśnie na tym obiekcie, w wieku zaledwie szesnastu lat, Biesiekirski debiutował w mistrzostwach Europy trzy lata temu, jako pierwszy i do tej pory jedyny Polak w tej serii oraz najmłodszy wówczas zawodnik Moto2 na świecie. Oba wyścigi ukończył wtedy na punktowanym, jedenastym miejscu.
 
Na półmetku sezonu 2021 motocyklista ekipy Pertamina Mandalika SAG Euvic zajmuje trzynaste miejsce w klasyfikacji generalnej ME Moto2. Jego najlepszym rezultatem jest para piątych miejsc, wywalczonych na torach w portugalskim Estoril i hiszpańskiej Barcelonie.

19-latek nie wystartował jednak z powodu anginy w obu wyścigach ostatniej rundy ME w portugalskim Portimao, przez co stracił w tabeli sporo punktów. Wcześniej wystartował jednak z tzw. „dziką kartą" w wyścigu MŚ Moto2 w Barcelonie. 
 
Po czwartkowych i piątkowych treningach, w sobotę zawodników ME Moto2 czekają dwie sesje kwalifikacyjne, a w niedzielę dwa wyścigi, które odbędą się odpowiednio o 11:00 i 14:00. Bezpośrednie relacje z obu oglądać można na YouTubie, pod adresem https://youtu.be/ZdP2eFOjM48 . 
 
„Motorland Aragon to dla mnie wyjątkowy tor, bo to właśnie tutaj trzy lata temu rozpoczęła się moja przygoda z mistrzostwami Europy Moto2 – mówi Piotr Biesiekirski. – Do tego weekendu podchodzę jednak dokładnie tak samo, jak do każdego innego i chcę po prostu dać z siebie wszystko. Dwa tygodnie temu przeprowadziliśmy tutaj udane testy, a wczoraj i dzisiaj przejechaliśmy sporo okrążeń podczas treningów i wykonaliśmy dobrą pracę pod kątem ustawień motocykla. Sam tor jest bardzo zróżnicowany, pełen zmian poziomów i zarówno szybkich, jak i wolnych zakrętów, dlatego nie jest łatwo znaleźć tutaj odpowiedni setup, ale jesteśmy dobrze nastawieni przed kwalifikacjami. W Aragonii jest w ten weekend bardzo gorąco, dlatego to będzie wymagający weekend, ale damy z siebie wszystko, a ja liczę na dwa ekscytujące wyścigi w niedzielę". 

Więcej informacji o Piotrze Biesiekirskim na jego oficjalnym profilu pod adresem Facebook.com/PiotrBiesiekirskiOfficial oraz na oficjalnej stronie internetowej www.pbk74.com .

Motocykle: 
Źródło newsa: 
Źródło zdjęcia: 

Trwa Karting Camp Tarnów 2021 – Pierwszy krok w kartingu – Śladami Roberta Kubicy

Trwa Karting Camp Tarnów 2021. Jest to największy taki w Polsce realizowany projekt dla młodych adeptów kierownicy, w którym integrują się różne grupy dzieci i młodzieży w ramach ogólnopolskiej akcji „Przez zabawę do bezpieczeństwa”. W projekcie sportowo-edukacyjnym z cyklu PIERWSZY KROK W KARTINGU – Śladami Roberta Kubicy dzieci przedszkolne i młodzież szkolna oraz osoby niepełnosprawne uczestniczą w zajęciach rekreacyjno-sportowych w formie szkoleń na obiekcie Małopolskiego Ośrodka Sportów Motorowych – Torze Speed Race Tarnów. Dziewczynki i chłopcy aktywnie spędzają czas na torze! Zajęcia łączą tematykę bezpieczeństwa z dobrą zabawą i pasjonującą rywalizacją z wykorzystaniem gokartów. Dla młodych adeptów kierownicy przygotowano wiele aktywnych atrakcji. Jest świetna atmosfera oraz PEŁNO FRAJDY I ZABAWY oraz jak zawsze co roku frekwencja ogromna!

Sport kartingowy jest najlepszą szkołą nauki właściwej techniki jazdy, a jednocześnie doskonałą formą wychowania młodego pokolenia przyszłych kierowców. Wypracowany przez klub TTSK K-TEAM Tarnów wysoki poziom szkolenia i doskonalenia techniki jazdy stał się najważniejszym elementem poprawy stanu bezpieczeństwa na polskich drogach w ostatnich latach.

Cel, który konsekwentnie jest realizowany to nie tylko najwyższy poziom szkolenia dzieci i młodzieży oraz właściwe przygotowanie do startów w zawodach, ale zapewnienie najlepszych warunków do rozwoju umiejętności przyszłych kierowców wyścigowych, jak i przede wszystkim przyszłych bezpiecznych zwykłych użytkowników dróg.

Te wszystkie inicjatywy w Tarnowie nie tylko uczą właściwego zachowania na drodze, ale przede wszystkim kształtują postawy, które sprawią, że z małych adeptów kierownicy, piechurów i pasażerów wyrosną odpowiedzialni rowerzyści i motorowerzyści, a później świadomi kierowcy.

Karting jest doskonałą alternatywą na nudę, by młodzież w swoim czasie wolnym nie sięgała często po różnego rodzaju używki w tym alkohol i narkotyki. Karting jest przede wszystkim sportem o dużym aspekcie wychowawczym i edukacyjnym jak i również socjalno-integracyjnym. Naszym bardzo ważnym zadaniem jest zachęcenie młodych, aby z odwagą myśleli o swoich marzeniach, czy realizacji swoich planów i pasji sportowych. Najlepszą metodą wychowania jest budowanie systemu wartości, wskazywanie tego, co jest najważniejsze, wytyczanie granic i uświadamianie czym grozi ich przekroczenie. Powiedzenie, uważaj! Możesz te marzenia stracić, jeżeli dokonasz złego wyboru.

SPORT KARTINGOWY = BEZPIECZEŃSTWO NA DRODZE

Karting: 

Kulminacja rajdowego sezonu w Szczecinie, Dobrej i Drawsku Pomorskim

Wysoka Grzęda Baja Poland to od 10 lat najważniejsza pozycja w kalendarzu rajdów terenowych w Polsce. W ostatni weekend sierpnia puchar Świata FIA ponownie zawita do Szczecina, Dobrej i Drawska Pomorskiego. Gwiazd światowego motorsportu na pewno nie zabraknie!

Trzy dni walki, siedem odcinków specjalnych, ponad 460 kilometrów rajdowych zmagań  na najdłuższych i najtrudniejszych rajdowych trasach w Polsce - znamy pierwsze szczegóły tegorocznej edycji Wysoka Grzęda Baja Poland.

Na niezwykle wymagających trasach zobaczymy nie tylko najszybsze rajdowe samochody, ciężarówki, pojazdy SSV, motocykle i quady, ale także, co będzie nowością, klasyczne terenowe rajdówki sprzed lat.

Światowa ranga i mistrzowskie trofea

Rajdowe trasy Wysoka Grzęda Baja Poland będą areną zmagań nie tylko o tytuły Pucharu Świata FIA, ale także nowego rajdowego cyklu - Pucharu Europy FIA w Rajdach Terenowych Baja, więc emocji jak co roku na pewno nie zabraknie.

“To już 10-ty rok z rzędu, kiedy Baja Poland stanowi rundę Pucharu Świata FIA w Rajdach Terenowych. Jesteśmy bardzo dumni z tego, że możemy reprezentować Polskę w prestiżowym międzynarodowym kalendarzu sportowym FIA, obok takich rajdowych cykli jak WRC, czy ERC” - podkreśla Sławomir Wasiak - prezes Fundacji Baja Poland, organizatora zawodów.

Pierwsza edycja Baja Poland odbyła się w 2009 roku i wygrali ją Balasz Szalay oraz Laszlo Bunkoczi w Oplu Antara, a w 2012 roku rajd miał swój debiut w Pucharze Świata FIA, kiedy to jego zwycięzcą po raz trzeci z rzędu został Krzysztof Hołowczyc, tym razem pilotowany przez Filipe Palmerio, w Mini ALL4 Racing.

Hołowczyc to lider wśród triumfatorów rajdu, z 6 zwycięstwami (2010 - Nissan Navara, 2011 - BMW X3 CC, 2012 - Mini ALL4 Racing, 2014 - Mini ALL4 Racing, 2015 - Mini ALL4 Racing, 2019 - Mini John Cooper Works Rally) na koncie, w tym 4 w randze Pucharu Świata FIA. Dwoma zwycięstwami (2016 - Toyota Hilux Overdrive, 2017 - Toyota Hilux Overdrive) w Baja Poland może pochwalić się najgroźniejszy rywal Polaka, czyli Katarczyk Nasser Al-Attiyah, pilotowany przez Francuza Mathieu Baumela. Trzykrotny zwycięzca Rajdu Dakar Al-Attiyah wielokrotnie podkreślał, że bardzo lubi trasy Baja Poland i zawsze chętnie przyjeżdża do Polski.

Po jednym zwycięstwie na swoim koncie mają: rosyjski duet Alexander Zheludov i Andrei Rudnitski (2013 - Toyota Hilux Overdrive), Jakub Przygońsk (2018 - Mini John Cooper Works Rally) i zeszłoroczny triumfator Holender Bernhard ten Brinke (2020 - Toyota Hilux Overdrive). Zarówno Przygońskiego, jak i ten Brinke podczas swoich zwycięskich występów w Baja Poland pilotował  Belg Tom Colsoul, który tym samym ma w swoim dorobku dwa zwycięstwa jako pilot (2018 - Mini, 2020 - Toyota), obok takich zwycięskich pilotów jak Łukasz Kurzeja (2015 - Mini, 2019 - Mini), Francuz Jean-Marc Fortin (2010 - Nissan, 2011 - BMW) i Francuz Xavier Panseri (2014 - Mini).

Z kolei Puchar Europy FIA to nowo powołany w tym roku cykl regionalnych rajdów terenowych, na wzór Rajdowych Mistrzostw Europy - ERC. Jego interesująca i przystępna formuła sprawia, że wielu zawodników z zainteresowaniem wypowiada się o udziale w nim, co może sprawić, że przyciągnie on do Szczecina, Dobrej i Drawska Pomorskiego jeszcze więcej ciekawych zawodników i ich często nie mniej interesujące pojazdy.

Wysoka Grzęda Baja Poland to także jedna z eliminacji Mistrzostw FIA Strefy Europy Centralnej w Rajdach Terenowych, w której dominującą rolę od lat odgrywają polskie rajdowe załogi. Oprócz tego nasz narodowy terenowy klasyk stanowi eliminację czempionatów i pucharów z Polski i Czech w sporcie samochodowym i motocyklowym.

To wszystko jest gwarancją międzynarodowego towarzystwa i długiej listy zgłoszeń, ale Fundacja Baja Poland daje więcej możliwości do realizacji swoich pasji praktycznie wszystkim miłośnikom rajdów terenowych. 

Baja Poland - rajd dla każdego

Po raz pierwszy w tym roku na każdym poziomie rozgrywek w Polsce funkcjonuje specjalna kategoria dla klasycznych rajdowych terenówek. To projekt zainspirowany rajdem Dakar Classic, który pokazał, że terenowe rajdówki sprzed lat mają nadal ogromny potencjał i cały czas mogą się z powodzeniem ścigać.

“Pierwsze klasyki, już zapowiedziały swój start w Wysoka Grzęda Baja Poland, więc miłośnicy motoryzacji, będą mogli oglądać nie tylko piekielnie szybkie przejazdy współczesnych rajdówek, ale także piękne i klasyczne linie terenowych youngtimerów” - mówi Marcin Fiejdasz, dyrektor rajdu Wysoka Grzęda Baja Poland.

Oprócz klasyków w Wysoka Grzęda Baja Poland każdy będzie mógł spróbować swoich sił na tych samych trasach co czołowi zawodnicy z Mistrzostw Polski czy Pucharu Świata FIA.

Specjalnie w tym celu Fundacja Baja Poland powołała w tym sezonie nowatorski cykl Baja Poland Series, który dedykowany jest dla uczestników bez licencji i tym samym otwiera przed nimi drogę zarówno do startów w pucharze i mistrzostwach Polski, jak i wielu międzynarodowych europejskich i światowych rajdach. To nie tylko brama do “wielkiego” motorsportu, ale przede wszystkim formuła zapewniająca każdemu chętnemu miłośnikowi rajdów terenowych możliwości startu, nauki, dobrej sportowej zabawy na wysokim poziomie organizacyjnym i realizacji swoich pasji oraz marzeń.

Po trwającej cztery miesiące przerwie od Jordan Baja, w najbliższy weekend zawodnicy staną do walki na trasie Baja España Aragon, która wraca do kalendarza pucharu Świata FIA, po rocznej przerwie spowodowanej epidemią COVID-19. W Hiszpanii zobaczymy mocną obsadę polskich zawodników, w tym zwycięzcę Wysoka Grzęda Baja Drawsko Pomorskie 2021 i Baja Wysoka Grzęda 2021 - Krzysztofa Hołowczyca. Baja España Aragon rozpocznie też zmagania w Pucharze Europy FIA.

Zanim gwiazdy światowego motorsportu zawitają na Wysoka Grzęda Baja Poland, zawodnicy Pucharu Świata i Europy FIA staną jeszcze na starcie Hungarian Baja na początku sierpnia, a po Baja Poland zobaczymy ich jeszcze na początku września podczas 28. Italian Baja i na koniec października na Baja Portalegre 500.

Listy zgłoszeń do Wysoka Grzęda Baja Poland otwarte są od niedawna, a już zgłaszają się zawodnicy z Polski i zagranicy, którzy 26-29 sierpnia zapełnią rajdowe miasteczko na lotnisku Szczecin-Dąbie. Wszystkich startujących w rajdzie poznamy 19 sierpnia, kiedy zostaną opublikowane listy zgłoszeń do rajdu.

 

Skrócony Program Wysoka Grzęda Baja Poland 2021

27 sierpnia - piątek

8.00-20.00 Miasteczko Rajdowe - Lotnisko Szczecin-Dąbie

9.00-15.00 - Odcinek Testowy - Wołczkowo

16.20 - Prezentacja zawodników - Szczecin, ul. Szafera

16.30 - Odcinek Kwalifikacyjny “Szczecin” - Szczecin, ul. Szafera

20.00 - Wybór pozycji startowych przez 10 najlepszych kierowców - Centrum Żeglarskie - Szczecin

28 sierpnia - sobota

9.00-20.00 Miasteczko Rajdowe - Drawsko Pomorskie ul. Toruńska

8.20 - Odcinek Specjalny “Drawsko Pomorskie” - Poligon Drawsko Pomorskie

14.15 - Odcinek Specjalny “Drawsko Pomorskie” - Poligon Drawsko Pomorskie

29 sierpnia - niedziela
8.00-16.00 Miasteczko Rajdowe - Lotnisko Szczecin-Dąbie

8.50 - Odcinek Specjalny “Lubieszyn-Dobr” - Dobra

9.20 - Odcinek Specjalny “Dobra-Szczecin” - Dobra / Szczecin, ul. Szafera

12.10 - Odcinek Specjalny “Lubieszyn-Dobr” - Dobra

12.40 - Odcinek Specjalny “Dobra-Szczecin” - Dobra / Szczecin, ul. Szafera

14.30 - Ceremonia Mety - Lotnisko Szczecin-Dąbie

Informacja o rajdzie
Rajd Wysoka Grzęda Baja Poland odbywa się w Szczecinie, Dobrej i Drawsku Pomorskim w dniach 26-29 sierpnia 2021.

Sponsorem tytularnym rajdu jest Ferma Wysoka Grzęda, producent jaj ekologicznych www.wysokagrzeda.pl

Sponsorem generalnym rajdu jest Klinika Rehabilitacyjna Columna Medica www.columnamedica.pl

Więcej informacji na temat rajdu dostępnych jest na WWW: www.bajapoland.eu  Facebook: @bajapolandworldcup Instagram: @bajapoland

Samochody: 
Źródło newsa: 
Źródło zdjęcia: 

Puchar Polski Pit Bike Off-Road: kierunek Wierzchucin Królewski

Kolejny przystanek off-roadowych zmagań to SMC Motorsports Park w Wierzchucinie Królewskim. Na obiekcie trwają ostatnie prace przygotowujące do przyjęcia zawodników z całej Polski. Druga runda terenowych rozgrywek zapowiada się emocjonująco!

Kto utwierdzi swoją dominację w poszczególnych klasach? A kto nie wytrzyma presji i wróci bez punktów? Tego wszystkiego dowiemy się już 25 lipca 2021 podczas II rundy Pucharu Polski Pit Bike Off-Road. Zawody, które przyciągają najlepszych zawodników pit bike w naszym kraju, wkraczają w decydującą fazę. Będzie to druga z pięciu zaplanowanych rund, ciekawostką jest fakt, że praktycznie wszystkie obiekty na których zaplanowano tegoroczne rozgrywki to nowe dla zawodników tory (m.in. Wierzchucin Królewski, Brodnica, Dąbrowa Górnicza). Taki zestaw torów zapewnia nieprzewidywalność wydarzenia. -Nasze przygotowania do zawodów Pit Bike trwają od kilku miesięcy, chcemy by Puchar Polski Pit Bike Off-Road został zorganizowany na najwyższym poziomie, godnym rangi zawodów- mówi Sebastian Chwiałkowski SMC Motorsports Park w Wierzchucinie Królewskim. Organizator sam ścigał na się w wyścigach motocyklowych w północno-wschodnim regionie Stanów Zjednoczonych, startował też w wyścigach Daytona, a od pięciu lat organizuje Stunt Riding World Championship w Dubaju. Skąd pomysł na powrót do Polski i zawody pit bike? -Zawsze marzyłem o własnym torze, takim obiekcie treningowym. W Stanach właściwie graniczyło to z cudem, a swoje miejsce na ziemi znalazłem właśnie tu, w Wierzchucinie Królewskim, gdzie zbudowałem tor off-roadowy, a swoją pasję do motocykli mogę dzielić z córkami- jedna już startuje w zawodach pit bike, a druga zaczyna.

Zawody off-roadowe w randze Pucharu Polski Pit Bike, w tym sezonie odbywają się po raz pierwszy. Zawodnicy podzieleni na osiem klas - Stock 90, Stock 125, Stock 150 Junior, Stock 150, Pit Ladies, Super Pit, Masters, Amator i przez cały sezon zbierają punkty do klasyfikacji generalnej, która finalnie wyłoni zwycięzców w poszczególnych kategoriach. -Terenowa odmiana zawodów pit bike jest bardzo popularna w naszym kraju. Właściwie minimotocykle swój początek wzięły z torów ziemnych, dopiero później przeniosły się na asfalt. Cieszę się bardzo, że off-road tak pięknie się rozwija i że dziś możemy organizować tak prestiżowe zawody, a ich uczestnicy z roku na rok podnoszą poprzeczkę. Oczywiście nie zapominamy także o początkujących rajderach, dla nich zarezerwowana została klasa Amator. Pit Bike to sport i rozrywka dla całych rodzin, niezależnie od tego ile kto ma czasu trenować. Myślę, że to świetna propozycja na wakacyjny weekend- zachęca Łukasz Pawlikowski, MX Otopit Toruń.

W dniu zawodów w jazdach uczestniczyć mogą także początkujące dzieci, za młode, by uzyskać licencję zawodnika Polskiego Związku Motorowego. Młodzi adepci od szóstego roku życia jeżdżą w tzw. jazdach pokazowych. To forma treningu z udziałem publiczności, bez rywalizacji i liczonego czasu przejazdu.

Tor w Wierzchucinie Królewski, znajduje się niedaleko Bydgoszczy (województwo kujawsko-pomorskie), wstęp na niedzielne zawody jest bezpłatny. Dla fanów minimotocykli, którzy nie mogą być na miejscu organizatorzy przewidzieli relację live, która będzie dostępna pod tym linkiem: https://youtu.be/nlr_B62YzmM

Puchar Polski Pit Bike Off-Road

Runda 2, SMC Motorsports Park, Wierzchucin Królewski

25 lipca 2021, start. godz. 11:45

Zapisy:  PUCHAR POLSKI PIT BIKE OFF-ROAD | Otopit

Gwiazdy europejskich wyścigów wracają do Limanowej!

114 zawodników zgłosiło się do 12 Wyścigu Górskiego Limanowa – Przełęcz pod Ostrą.

Auto Moto Klub Limanowa – organizator 12 Wyścigu Górskiego Limanowa – Przełęcz pod Ostrą opublikował listy zgłoszeń do tegorocznych zawodów. W najbliższy piątek ( 23.07),  do Odbioru Administracyjnego i technicznego Badania Kontrolnego przystąpi 114 zawodników z 9 krajów.

Rozgrywana po spowodowanej pandemią przerwie  w dniach 23 – 25 impreza, będzie 9 Rundą FIA EHC – Mistrzostw Europy FIA w Wyścigach Górskich oraz 7/8 Rundą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski.

Na zgłoszeniach do FIA EHC widnieją nazwiska wszystkich kierowców którzy w tym roku liczą się w europejskim czempionacie.

Po rozegranych dotychczas czterech Rundach FIA EHC ( Słowacki wyścig w Dobšinie w ostatni weekend został po wypadku jednego z kierowców przerwany a następnie odwołany), w czołówce tabel obu kategorii mistrzostw: Kat. 1.  - samochody z nadwoziem zamkniętym i Kat 2. – auta wyczynowe ( tzw. bolidy) zrobiło się dość ciasno. Wyścig w Limanowej rozpoczyna finałowe zmagania sezonu.

Małopolska jest regionem w którym odbywają się największe wydarzenia sportowe rangi mistrzostw Polski, Europy czy świata,  w wielu, bardzo zróżnicowanych dyscyplinach sportów letnich i zimowych.

Tegoroczny wyścig objął Patronatem Honorowym objął także Marszałek Województwa Małopolskiego Witold Kozłowski, w skład Komitetu Honorowego weszli także Wicemarszałkowie: Łukasz Smółka i Tomasz Urynowicz.

Witold Kozłowski:

Jako samorząd województwa, nie wahamy się wspierać tego typu inicjatyw, ponieważ są świetną okazją do zarażania sportową pasją młodych ludzi, pokazując nasz region, jako atrakcyjne miejsce do uprawiania sportu i aktywnej turystyki. Dlatego każdego roku w naszym województwie odbywa się wiele imprez sportowych najwyższej rangi, które gromadzą znakomitych sportowców światowego formatu.

Z pewnością cieszy także fakt, że za dwa lata, w 2023 roku, będziemy gościć zawodników i pasjonatów sportu podczas najważniejszego dotychczas wydarzenia sportowego w kraju, jakim będą III Igrzyska Europejskie. Małopolska nie boi się nowych wyzwań, dlatego podjęliśmy się tego zadania, szczególnie, że mamy potencjał, aby zorganizować i przeprowadzić imprezę na najwyższym światowym poziomie.

Do przygotowania wyścigu wiele pracy  ( i środków finansowych) włożyły władze Powiatu Limanowskiego.

Mieczysław Uryga – Starosta Limanowski:

Muszę podkreślić, że w tym roku zawodnicy będą się ścigać na nowej nawierzchni, którą udało się położyć dzięki  pozyskanym przez Powiat Limanowski środkom zewnętrznym oraz własnemu wkładowi finansowemu. Podczas tego wydarzenia będzie można nie tylko podziwiać rywalizację najszybszych kierowców z całej Europy, ale również odkrywać atrakcje i walory turystyczne powiatu limanowskiego, który o każdej porze roku, nie tylko w sezonie letnim, oferuje wiele możliwości ciekawego spędzenia wolnego czasu. Wyjątkowa przyroda, piękne górskie krajobrazy zapewniają udany wypoczynek i wspaniałe wspomnienia.

 Podczas 12 Wyścigu Górskiego Limanowa – Przełęcz pod Ostrą, uwaga mediów i kibiców skupi się zapewne na tradycyjnym już pojedynku bolidów z Kat. 2  dwóch kierowców włoskich: 11 – krotnego Mistrza Europy Simone Faggioli ( (ITA, Norma M 20 FC Bardahl) i Christiana Merli (ITA, Osella FA30 Zytek LRM), rekordzisty limanowskiej trasy. Konkurować z Włochami będzie m.in.  oglądany już w tym roku w Polsce, zwycięzca 47. Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego Sébastien Petit (FRA, Nova NP01-2)), startujący w tym sezonie zarówno w FIA EHC jak i FIA IHC – Międzynarodowym Pucharze FIA w Wyścigach Górskich.

Także w kat. 1 w Limanowej  zobaczymy zawodników z czoła europejskiej  tabeli: lidera, Antonino Migliuolo (ITA ,Mitsubishi Lancer EVI IX) Gr. 3, Ronnie Bratschiego ( CHE, Mitsubishi Lancer EVO VII RS Gr. 1) czy Aleša Preka ( SVN), który przygotował bardzo mocną Hondę Civic Type R Gr. 5. Pola na pewno łatwo nie odda Mistrz Europy z 2019 Lukas Vojacek ( CZE), który do Limanowej przywozi Mitsubishi Lancera Gr. 3). Polscy kibice oczywiście dopingują jedynemu Polakowi, który w tym roku postawił na FIA EHC – Dubaiowi (POL, Mitsubishi Lancer Bergmonster), który po dwóch bardzo dobrych występach podczas wyścigów w Czechach i we Włoszech zajmuje w klasyfikacji generalnej mistrzostw na razie  6 miejsce w klasyfikacji generalnej Kat. 1  i 2 miejsce w Grupie 2.

W tym roku w Limanowej bardzo ciekawie wyglądać będzie konfrontacja najszybszych europejskich kierowców z zawodnikami startującymi w GSMP, którzy zgłosili się także do klasyfikacji europejskiej. Swoje siły sprawdzą m.in. lider GSMP 2021 Waldemar Kluza 9 P{OL, Skoda Fabia), Daniel Stawiarski (POL, Mitsubishi Lancer), Mariusz Stec (POL, Ford Fiesta), Piotr Parys (POL, Ford Fiesta), Robert Sługocki (POL, Mitsubishi Lancer), Paweł Wójtowicz ( Porsche 944 t), Bartłomiej Madziara (POL, BMW E36 M3), Piotr Staniszewski (POL, Honda Integra), Paweł Sanecki ( Honda Integra) czy Maciej Serafin (POL, Renault Clio). Takie doświadczenie na pewno przyda się podczas przygotowań do jesiennego wyścigu mistrzów FIA Hill Climb Masters, w którym spotkają się najszybsi zawodnicy z klasyfikacji krajowych i międzynarodowych w wyścigach górskich.

Emocji nie zabraknie także podczas obu rund GSMP. Po trzech wyścigowych weekendach w czołówce mistrzostw jest bardzo ciasno. Nadal liderem pozostaje Waldemar Kluza (  Skoda Fabia), coraz bliżej kierowcy z Wieliczki jest dysponujący potężnym Mitsubishi Lancerem Daniel Stawiarski, za ich plecami z teoretycznymi szansami na mistrzostwo lokują się Fordy Fiesta Piotra Parysa, Mariusza Steca i Sebastiana Steca. Po licznych problemach technicznych na 6 miejscu w „generalce” znajduje się Mistrz Polski z 2018 Michał Ratajczyk ( Mitsubishi Lancer), który albo wyścigi wygrywa, albo…nie dojeżdża do mety.

12. Hill Climb Limanowa rozpocznie się w piątek 23 lipca od Odbioru Administracyjnego  i Badania Kontrolnego, które zostaną  przeprowadzone w Limanowej (GSMP) i Starej Wsi (FIA EHC).

Sobotnie ( 24.07)  zawody – 7 Runda GSMP ( dla kierowców klasyfikowanych w Mistrzostwach Europy będą to podjazdy treningowe) rozpoczną się o godz. 9:00, w niedzielę 25.07 od godz. 9:00 rozgrywana będzie 8 Runda GSMP zaś o godz. 11:30 rozpoczną się podjazdy wyścigowe 9 Rundy FIA EHC.

Organizatorzy z AMK Limanowa przewidzieli dla kibiców bezpłatny transport z okolicy linii startu w Starej Wsi w kierunku Przełęczy pod Ostrą, gdzie zlokalizowana jest meta. Podobnie jak w poprzednich edycjach wyścigu, kibice będą mogli skorzystać ze śmigłowca, żeby móc oglądać zawody z tej niecodziennej perspektywy.

Szczegóły dotyczące wyścigu znaleźć można na oficjalnej stronie zawodów: www.wysciggorski.pl Zawody obserwować będzie można na żywo na stronie wyścigu, wyniki online dostępne będą  na www.wyniki-online.pl . Bieżące newsy ukazywać się będą także na oficjalnych profilach GSMP www.gsmp.pzm.pl https://www.facebook.com/GSMPpzm  i wyścigu Hill Climb Limanowa Official.          

Samochody: 
Źródło newsa: 
Źródło zdjęcia: 

II runda Mistrzostw Polski ORLEN MXMP w Olecku za nami

Olecko powitało uczestników Mistrzostw Polski w Motocrossie ORLEN MXMP upalną pogodą. Mimo trudnych warunków pogodowych i atmosferycznych, organizatorzy: Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Olecku i Olecki Klub Motocyklowy OSA, zapewnili zawodnikom świetne warunki do ścigania, więc rywalizacja była zacięta i wszyscy mocno trzymali gaz.

W klasie MX Masters zaciętą walkę stoczyli Maciej Zdunek (CAMK Człuchów) i Karol Kędzierski (MX Lipno). Przy temperaturze powyżej 30 stopni i wysokiej wilgotności powietrza, ta dwójka zawodników narzuciła mordercze tempo i z każdym okrążeniem coraz bardziej odjeżdżała stawce. Za nimi, choć ze sporą stratą, podążał Paweł Wizgier (ŁKM Łowicz). Ostatecznie na metę dwukrotnie jako pierwszy wjeżdżał Zdunek, chwilę później, jako drugi meldował się „Carlos”. Trzeci był Paweł Wizgier. W klasyfikacji generalnej zawodnicy zajmują taką samą kolejność - pierwsze miejsce to Maciej Zdunek z dorobkiem 97 punktów przed Karolem Kędzierskim (91) i Pawłem Wizgierem (80).

W klasie MX 65, dwukrotnie pierwszy na mecie zameldował się Oskar Jażdżewski (CAMK Człuchów). O drugą pozycję walczyli Hubert Biżek (MX Lipno) i Maksymilian Komosa (DUUST Racing). Ostatecznie drugie miejsce zajął Biżek z wynikiem 3-2, a trzecie Komosa (2-3). Jedyna zawodniczka startująca w tej klasie, Zuzanna Grzybowska (MX Lipno) wywalczyła po starcie SCOTT Holeshota, a w klasyfikacji zajęła szóste miejsce. W klasyfikacji sezonu topowe miejsca również zajmuje trójka, która w Olecku stanęła na podium, jednak prowadzi Hubert Biżek (80), drugie miejsce zajmuje Oskar Jażdżewski (79), a trzecie Maksymilian Komosa (73). W rywalizacji zabrakło dotychczasowego lidera tabeli. Michał Psiuk reprezentował nasz kraj podczas Mistrzostw Europy strefy północno-wschodniej w Estonii, gdzie zajął szóste miejsce. W klasyfikacji generalnej nasz reprezentant jest czwarty.

W klasie Kobiet podium zdominowały zawodniczki CAMK Człuchów. Pierwsze miejsce zajęła Anna Stecjuka, która wygrała oba wyścigi. Drugą pozycję wywalczyła Karolina Jasińska, która o mały włos w pierwszym wyścigu przegrałaby swoją pozycję z Wiktorią Kupczyk (WKM Więcbork), która mocno parła do przodu. Jednak szybki manewr tuż przed metą pozwolił Karolinie odbić drugie miejsce z rąk młodszej koleżanki. Trzecie miejsce zajęła Oliwia Wiśniewska (3-4). W klasyfikacji generalnej, z kompletem punktów, prowadzi Anna Stecjuka, drugie miejsce zajmuje Karolina Jasińska, która traci 12 punktów do liderki, a trzecie Oliwia Wiśniewska (76).

W klasie MX2 dwukrotnie wygrywał Tomasz Wysocki (MX Lipno), choć w początkowych fazach obu wyścigów mocno parł do przodu także Daniel Volovich (CAMK Człuchów). W tej klasie nastąpiła wyjątkowa sytuacja, ponieważ SCOTT Holeshota wygrało aż dwóch zawodników. Tomasz Wysocki i Daniel Volovich w pierwszy zakręt weszli koło w koło i nawet nagrania video nie pozwoliły jednoznacznie rozstrzygnąć sytuacji na korzyść jednego z nich. Na drugim stopniu podium stanął Szymon Staszkiewicz (CAMK Człuchów), który dwukrotnie na mecie meldował się na drugiej pozycji, a trzecie miejsce zajął jego klubowy kolega Vitalij Makhnov. W tabeli, z kompletem punktów, prowadzi Tomasz Wysocki, drugie miejsce zajmuje Szymon Staszkiewicz, a trzecie Vitalij Makhnov.

Po sobotniej burzy, w niedzielę tropikalne upały początkowo ustąpiły miejsca, chłodniejszej aurze, choć wysoka temperatura nadal dawała się we znaki. Mimo tego rywalizacja stała się dla uczestników mniej ekstremalna, a aura pozwoliła mocniej trzymać gaz podczas długich i wymagających wyścigów.

Jako pierwsi na starcie drugiego dnia II rundy Mistrzostw Polski ustawili się zawodnicy klasy MX125. Dwa świetne starty zakończone zwycięstwem zaliczył Aleh Makhnou (CAMK Człuchów). Drugie miejsce zajął Jan Kotowicz (ŁKM Łowicz) z wynikiem 3-2, a trzecie Wiktor Sobiech (WKM Więcbork) z rezultatem 2-4. W walce o podium mocno liczył się także Seweryn Gazda (CAMK Człuchów), który w pierwszym wyścigu był na mecie drugi, a w drugim dojechał jako trzeci. Niestety, Seweryn został ukarany za skok podczas powiewającej żółtej flagi i jego ostateczny rezultat to 12-3. W tabeli kolejność po dwóch rundach jest taka, jak na podium w Olecku. Pierwszy Makhnou, drugi Kotowicz, trzeci Sobiech. Gazda obecnie zajmuje czwarte miejsce.

Zawodnicy startujący w klasie MX 85 już nas przyzwyczaili, że podczas ich wyścigów wrażeń nie brakuje. Tym razem w pierwszym wyścigu świetny, wygrany start zaliczył Kacper Andrzejewski (WKM Wschowa), który z każdym okrążeniem budował sobie przewagę nad resztą stawki. Gonili go mocno, ale nieskutecznie Dawid Zaremba (KMX Kaszuby) oraz Szymon Masarczyk (MTR Osielec). W drugim biegu tym razem Dawid Zaremba wystrzelił do przodu stawki i dowiózł prowadzenie do mety. Drugi był Kacper Andrzejewski, a trzeci ponownie Szymon Masarczyk. W klasyfikacji sezonu prowadzi Dawid Zaremba z dorobkiem 91 punktów, drugi jest Kacper Andrzejewski, który traci do lidera zaledwie cztery punkty. Trzecie miejsce zajmuje Szymon Masarczyk (71). Podobnie jak w klasie MX 65, tak i w 85, w Olecku zabrakło lidera klasyfikacji. Bartosz Jaworski również startował w Estonii i zajął tam piątą pozycję. W klasyfikacji Bartosz plasuje się obecnie na trzecim miejscu.

Zawodnicy klasy MX Open właśnie przekroczyli połowę sezonu. Dla nich była to już trzecia runda i ponownie, zgodnie z oczekiwaniami, rywalizacja była zacięta i bardzo widowiskowa. W pierwszym wyścigu świetny start, który pozwolił również na zgarnięcie SCOTT Holeshota, zaliczył Semen Nerush (MX Lipno). Tomasz Wysocki jednak nie próżnował i prowadził już od czwartego okrążenia aż do mety. Za nim trwała walka o jak najlepsze pozycje. Ostatecznie drugie miejsce zajął Vitalij Makhnov (CAMK Człuchów), a trzecie Jakub Barczewski (MX Lipno). Semen Nerusz mocno gonił pierwszą trójkę, ale nie udało mu się wskoczyć do strefy podium. W drugim wyścigu Wysocki wystartował dobrze i prowadził od mety, aż do… upadku na zeskoku z górki. Gnający za nim Jakub Barczewski wykorzystał sytuację, kiedy Tomek jeszcze się zbierał, i objął prowadzenie. Jadący świetnie Barczewski dostał wiatru w skrzydła i wydawało się, że pędzi jeszcze bardziej, ale doświadczony Wysocki sukcesywnie odrabiał swoją stratę i ostatecznie wygrał. Barczewski był drugi, a Staszkiewicz trzeci. Nerush ponownie czwarty. W generalce nadal prowadzi Tomasz Wysocki z dorobkiem 144 punktów przed Szymonem Staszkiewiczem (110) i Jakubem Barczewskim, który dzięki świetnym występom w Olecku wskoczył na podium z wynikiem 106 punktów.

Teraz zawodniczki i zawodnicy mają czas przerwy i chwilę na wakacyjny oddech, ponieważ trzecia runda ORLEN MXMP odbędzie się dopiero w ostatni weekend sierpnia (28-29) w Lipnie, gdzie ponownie kierowcy stoczą walkę o każdy punkt i każde miejsce.

Szczegółowe wyniki rundy w Olecku można znaleźć na stronie:

https://wyniki.motoresults.pl/pl/2021/Motocross/MP/II-Runda/e_3167

Motocykle: 

Strony