Ostra walka w polskiej grupie

Przed końcową rundą Supercupu na Monzy, jeden punkt dzieli Rene Rasta i Kevina Estre na czele klasyfikacji. Kierowca Lechnera zajął drugie miejsce na Circuit de Spa-Francorchamps, przegrywając o 0,9 sekundy z Nickim Thiimem, który odniósł pierwsze zwycięstwo w serii. Obsadę podium uzupełnił gościnnie startujący Jaap van Lagen. Najszybszy z polskiej grupy, Kuba Giermaziak zajął siódme miejsce w wyścigu. Patryk Szczerbiński był dziewiąty, Robert Lukas dwunasty, Mateusz Lisowski trzynasty.

Thiim prowadził od startu, mając tuż za sobą Rasta, Estre i van Laagena, który jako jedyny dysponował nowymi oponami. Kuba Giermaziak po starcie spadł na 7 pozycję, Robert Lukas wygrał pojedynek z Patrykiem Szczerbińskim o 9 miejsce. Jeroen Mul uderzony przez Christiana Engelharta na Eau Rouge, przejechał ponad 200 metrów na dachu. Safety Car był gotowy do akcji, ale ograniczono się do żółtej flagi na Kemmel.

Mateusz Lisowski zajmujący 11 miejsce, kręcił się na La Source i spadł na Bachlera oraz Bleekemolena. Ostry pojedynek Lukasa ze Szczerbińskim rozstrzygnął się na trzy okrążenia przed metą. Lukas został wyprzedzony także przez Bachlera, a następnie Bleekemolena. Na ostatnim kółku Jaap van Lagen odebrał trzecie miejsce Kevinowi Estre.

- Start był dobry - mówi Kuba Giermaziak. - Może trochę zbyt pasywnie pojechałem pierwszy zakręt. Troszczyłem się przede wszystkim o to, aby dobrze z niego wyjechać na prostą. Sądzę, że mi się to udało, ale miałem mały kontakt z Jaapem van Lagenem. To sprawiło, że musiałem puścić na chwilę nogę z gazu na podjeździe pod Eau Rouge i wyprzedził mnie Norbert Siedler. Po pierwszym kółku wydawało się, że wszystko jest w porządku. Tempo okrążenia było bardzo dobre i choć po wyjeździe z Eau Rouge traciłem do Siedlera około stu metrów, to hamując w ostatniej szykanie odrobiłem stratę. Potem niestety, auto jakby zwolniło. Nie popełniałem błędów, jechałem na limicie, samochód prowadził się dobrze, a przynajmniej nie zauważyłem żadnych problemów, a mimo to czasy okrążeń spadły. Trudno na razie mówić, co było przyczyną. Teraz musimy przeanalizować dane i rozwiązać problem przed Grand Prix Włoch.

- Ruszyłem bardzo dobrze - opowiada Patryk Szczerbiński. - Odejście z linii było takie jak chciałem, więc już na pierwszych metrach wyprzedziłem chyba jednego rywala. W pierwszym zakręcie zostałem na zewnętrznej, co zaprocentowało, bo wyprzedziłem jeszcze jednego lub dwóch kierowców. Na wyjściu na prostą, za Eau Rouge nagle zobaczyłem, jak Jeroen Mul przelatuje tuż przede mną. Na szczęście udało mi się uniknąć kontaktu i znalazłem się zaraz za Kubą. Niestety, na jednym z łuków samochód był bardziej podsterowny, niż się spodziewałem i pojechałem za szeroko. Przez to wyprzedzili mnie Ammermüller, a na następnym zakręcie Robert Lukas. To ustawiło mój wyścig, ponieważ prawie przez cały dystans walczyłem z Robertem. Wiedziałem, że jestem od niego dużo szybszy, ale on bronił się bardzo dobrze. Widziałem, że ma problemy, ponieważ często blokował koła. Ja trzymałem nerwy na wodzy i oszczędzałem opony szukając okazji do ataku. Próbowałem wiele razy. Kilka razy nawet lekko się zetknęliśmy, ale jechaliśmy fair. Była to bardzo ciekawa i widowiskowa walka. W pewnym momencie jechaliśmy nawet bok w bok na legendarnym Eau Rouge. Wyprzedziłem go okrążenie później, atakując po zewnętrznej, pod koniec długiej prostej. Znów lekko się zderzyliśmy, ale byłem już przed nim. To był udany weekend. Po raz kolejny dojechałem do mety w pierwszej dziesiątce, zdobyłem punkty, a takie były moje cele przed pierwszym sezonem w Porsche Supercup. Teraz przed nami ostatni wyścig na torze Monza. Nie mogę się już doczekać.

- Miałem bardzo dobry start - komentuje Mateusz Lisowski. - Od razu wjechałem na wewnętrzną pierwszego zakrętu i potem miał miejsce ten wielki wypadek. Cieszę się, że Jeroenowi Mulowi nic się nie stało. Wyścig dla mnie układał się w porządku, choć miałem niestety problemy ze skrzynią biegów. Na pierwszym okrążeniu, tuż po Eau Rogue, gdzie miał miejsce wypadek, musiałem zwolnić, zbiłem biegi, ale nie zrobiłem tego najlepiej  i od tego momentu miałem kłopoty. Bieg raz wchodził raz nie, skrzynia nie pracowała poprawnie. Z tego też powodu wykręciłem bączka w późniejszym etapie wyścigu - nie zdołałem zbić biegu i tył stracił przyczepność. Tempo wyścigowe było w porządku, aczkolwiek dziwne rzeczy działy się podczas hamowania, szczególnie w czasie dojazdu do kończących okrążenie dwóch zakrętów. Traciłem tam mnóstwo czasu, to były chyba jakieś czary. Na całym dystansie okrążenia byłem szybszy od rywala, który jechał za mną, a w tym jednym zakręcie traciłem wszystko co wywalczyłem na poprzednich siedmiu kilometrach pętli! Na ostatnim okrążeniu dla sprawdzenia zahamowałem trochę wcześniej i też był problem z wytraceniem prędkości. Pomimo wielu problemów, jakie mnie spotkały w ten weekend oceniam go pozytywnie: poznałem nowy tor, nabrałem bardzo istotnego dla mnie doświadczenia i co najważniejsze, pokonałem kolejne kilometry w aucie, a każdy metr jest dla mnie na wagę złota.

Start w Spa | Fot. racecam.de

WYNIKI WYŚCIGU (11 okrążeń)
1. Nicki Thiim (Hermes Attempto Racing) 26.57,559
2. Rene Rast (Lechner Racing) +0,969
3. Jaap van Lagen (FE Racing by Land Motorsport) +2,863
4. Kevin Estre (Hermes Attempto Racing) +3,675
5. Sean Edwards (Konrad Motorsport) +4,853
6. Norbert Siedler (Veltins Lechner Racing) +11,170
7. Kuba Giermaziak (Verva Racing) +16,105
8. Michael Ammermüller (Veltins Lechner Racing) +21,445
9. Patryk Szczerbiński (Verva Racing) +26,442
10. Klaus Bachler (Team Deutsche Post by tolimit) +27,588
11. Sebastiaan Bleekemolen (Team Bleekemolen) +29,964
12. Robert Lukas (Förch Racing) +33,420
13. Mateusz Lisowski (Förch Racing) +41,415
14. Florian Scholze ( Racing by Lukas MS) +41,541
15. Henry Hassid (Hermes Attempto Racing) +44,550
16. Tomas Pivoda (Konrad Motorsport) +49,053
17. Isaac Tutumlu Lopez (Förch Racing by Lukas MS) +51,379
18. Andreas Mayerl (Lechner Racing) +56,490
19. Khaled al-Qubaisi (Team Deutsche Post by tolimit) +59,323
20. Wolf Nathan (FE Racing by Land Motorsport) +1.10,386
21. Hans-Guido Riegel (Haribo Racing Team) +1.19,042
22. Michael Hedlund (Team Bleekemolen) +1.26,868
23. Biense Dijkstra (FE Racing by Land Motorsport) +1.34,902

PUNKTACJA MOBIL 1 PORSCHE SUPERCUP
1. Rast 122, 2. Estre 121, 3. Siedler 111, 4. Edwards 107, Thiim 107, 6. Ammermüller 96, 7. Giermaziak 85, 8. Engelhart 78, 9. Lukas 74, 10. Szczerbiński 60, 18. Lisowski 18.

Źródło zdjęcia: 
Share

News

Team WRT na dziewiątym miejscu w drugim treningu
Druga sesja treningowa padła łupem zespołu United Autosports. Team WRT... więcej
Szansa na podium!
Ostatnia runda European Le Mans Series odbędzie się w najbliższą niedzielę, 24... więcej
,
Finał Mistrzostw Polski Rallycross na Autodromie Słomczyn
Już w najbliższy październikowy weekend (23-24.10) na Autodromie Słomczyn... więcej
Sezon Porsche Esports Sprint Challenge Poland 2021 wchodzi na ostatnią prostą
Po tygodniowej przerwie kierowcy PESCP przygotowują się do ostatnich dwóch rund... więcej
17 załóg w finale sezonu Motul HRSMP
66. edycja Rajdu Wisły – jednego z najstarszych i najbardziej znanych... więcej
Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk Mistrzami Polski!
Na rajdzie Koszyc nie było niespodzianek. Liderzy klasyfikacji pewnie wygrali... więcej
Zwroty akcji na Słowacji – zagraniczna runda Motul HRSMP dla Lutego i Celińskiego
To nie był wyłącznie słodki rajd dla duetu Luty/Celiński. Długa jazda za... więcej
Rajd Hiszpanii 2021: Kajetanowicz i Szczepaniak na podium! Polacy nowymi liderami kategorii WRC 3!
Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak wywalczyli piąte podium w swoim... więcej
Świetne tempo i awans Kajetanowicza!
Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak wygrali w swojej kategorii finałową... więcej

Strony

- Archiwum