Mówią po Rajdzie Dakar

ADAM MAŁYSZ: - Mieliśmy teoretycznie szansę, żeby być w pierwszej 10, dobrze nam szło, ale niestety, dwie sytuacje skutecznie nam to uniemożliwiły. Po pierwsze problemy z nawigacją, błądzenie po wydmach, szukanie waypointów. Z tego powodu startowaliśmy z dalszej pozycji, za ciężarówkami. To przy wyprzedzaniu Kamaza następnego dnia mieliśmy ten wypadek. Na drodze leżał głaz i nie było szans go minąć.
Bardzo trudny rajd w tym roku, mocno wymagający. Dużo twardych, kamienistych i szybkich odcinków, gdzie liczy się prędkość i przyspieszenie, oraz 2-3 odcinki wysoko w górach, gdzie zdecydowaną przewagę miały samochody z turbinami, a nasze auto strasznie traciło moc. Generalnie jesteśmy zadowoleni z uzyskanej pozycji. Na pewno przy tym pechu, który nas spotkał, to i tak wykonaliśmy nasz plan. Czujemy lekki niedosyt, ale właściwie plan jest w pewnym sensie wykonany. Chcieliśmy poprawić wynik z zeszłego roku i to nam się udało.
Rajd Dakar jest nieprzewidywalny, tylko najmocniejsi i najbardziej ostrożni dojeżdżają do końca. W czołówce są profesjonaliści z ogromnym doświadczeniem. Patrząc na Marka i Jacka jak pokonują wydmy widać, że na pewno przydają się umiejętności nabyte podczas jazdy na motorach. Gratulujemy wszystkim, bo wiemy jak ciężka jest to walka. Dziękujemy wszystkim, którzy w nas wierzyli i trzymali kciuki.


Fot. X-raid

KRZYSZTOF HOŁOWCZYC: - Dakar nigdy nie jest łatwy ale tegoroczna edycja należała do najtrudniejszych w jakich brałem udział. Dużo bardzo długich odcinków trudnych technicznie i nawigacyjnie. Cieszę się, że dojechaliśmy na metę z 6. czasem, biorąc pod uwagę nasze liczne przygody. Oczywiście jest pewien niedosyt, każdy przyjeżdża na Dakar po to aby przynajmniej stanąć na podium Ale taki jest ten rajd- nieprzewidywalny, nie można z góry niczego zakładać. Po zeszłorocznym wypadku starałem się jechać równym tempem, rozsądnie,  nie szarżować.  Kończymy Dakar na mocnej 6. pozycji. Jestem bardzo dumny z doskonałych wyników Poland National Team. Nawet mnie zadziwił mój uczeń Martin Kaczmarski. To genialny debiut a z roku na rok Martin będzie coraz lepszy. Dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie, do zobaczenia już w Polsce!


Fot. X-raid

MARTIN KACZMARSKI: - Upragniona meta! Wreszcie mogę mówić, że bardzo cieszę się z osiągniętego wyniku!  To dla mnie, debiutanta, olbrzymi sukces i wielkie osiągnięcie. To był wielki zaszczyt brać udział w takim wydarzeniu, rywalizować z doświadczonymi i najlepszymi kierowcami cross country na świecie. Nie mógłbym tego osiągnąć gdyby nie wsparcie rodziny, przyjaciół, fanów, mojego teamu, Krzysztofa Hołowczyca, a także mojego sponsora. Bardzo im dziękuję. Jestem wdzięczy Lotto za możliwości jakie mi daje. Dzięki niemu jestem tutaj. Czuję się zmęczony, ale też bardzo, bardzo szczęśliwy. Jest fantastycznie. Meta w Valparaiso to spełnienie marzeń, nie tylko ostatnich dni, ale całego mojego życia! Sven Quandt, szef zespołu X-raid, powiedział, że docierając na metę Dakaru będę innym człowiekiem. Faktycznie tak się czuję. Trud jaki tutaj przeżyłem i to co doświadczyłem pozwolił mi dowiedzieć się wiele o sobie. Mam możliwość by stawiać czoła trudnościom i najwyższemu wyzwaniu w motorsporcie. Teraz muszę postawić poprzeczkę wyżej. Marzę, że kiedyś wygram Dakar. Kiedyś… kiedy będę na to gotowy.


Fot. Orlen Team

MAREK DĄBROWSKI: - Niewątpliwie wykorzystaliśmy swoje doświadczenie jakie nabyliśmy podczas wielu sezonów startów motocyklowych. To była ciężka przeprawa pod każdym względem, ale Jacek nawigował perfekcyjnie i wszystko dobrze się ułożyło. Były też ciężkie momenty, w szczególności wyzwaniem okazały się dla nas wysokogórskie partie. Udało się i jesteśmy na mecie. Ten wynik to wielka radość i jednocześnie rezultat jakiego się nie spodziewaliśmy przesiadając się do samochodu.
Nasz sponsor, PKN ORLEN, wspierał nas przez wszystkie lata, kiedy startowaliśmy na motocyklach, a teraz dał nam szansę pokazania na co nas stać w aucie, za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni.


Fot. Orlen Team

JACEK CZACHOR: - Dzisiaj mieliśmy trzy ciężarówki przed nami i świadomość, że konkurent, który wystartował na OS przed nimi, ma bardzo niewielką stratę do nadrobienia. Z początku ciężkie pojazdy jechały szybko, ale zwolniły, kiedy trasa zrobiła się kręta. Daliśmy sygnał do zjazdu i dwie z nich ustąpiły nam drogę. Doszliśmy trzecią z nich, ale tam już się mniej kurzyło. Później trochę mniej efektywnie działał nam hamulec, ale postanowiliśmy cisnąć do mety. Trochę nosiło samochodem przy zwalnianiu, ale udało się obronić pozycję i wyszło z tego rewelacyjne siódme miejsce. Cały rajd przejechaliśmy bardzo płynnie. Jesteśmy zadowoleni zarówno z Marka jazdy, jak i mojej nawigacji. Codziennie przyświecała nam zasada znana z motocykli – kiedy nie widzimy, co jest dalej na drodze, nie jedziemy. Myślę, że to jest kluczowe i w ten sposób dowieźliśmy Hiluxa całego do mety robiąc dobry wynik. Jestem bardzo wdzięczny wszystkim tym, którzy umożliwili nam start samochodem i chcemy dalej rozwijać się w tej kategorii.

Samochody: 
Źródło zdjęcia: 
Share

News

Zdecyduje Portugalia
Kuba Przygoński i Timo Gottschalk złapali wiatr w żagle. Po wywalczeniu... więcej
Biuletyn PZM Nr 16 - Wrzesień 2019
Wrzesień - prawie cały tegoroczny sezon już nam odjechał!W najnowszym numerze... więcej
Wyścigowy finisz na Torze Poznań
To będzie już ostatnia w tym sezonie runda wyścigów samochodowych w naszym... więcej
Rally Rzeszów 2019 - zdjęcia
Autor: mikla-foto.pl
2. Rajd Polski Nowych Energii / 8. Rajd Polski Historyczny
Zdjęcia autorstwa Marcina Kaliszki www.rallyfoto.pl
Marczyk i Gospodarczyk Rajdowymi Samochodowymi Mistrzami Polski
(07.09.2019) Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk (Skoda Fabia R5) wygrali Rajd... więcej
Kolejna wygrana Szymona Łukaszczyka w Etoll Wyścigu Górskim Czarna Góra.
Szymon Łukaszczyk wygrał 12 Rundę Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski i... więcej

Strony

- Archiwum