Małysz szósty w Iquique

Trzech polskich kierowców (i dwóch pilotów) zmieściło się w czołowej dziesiątce na etapie do Iquique. Adam Małysz, najszybszy z naszych rodaków, popisał się szóstym czasem uzyskując swój drugi najlepszy dakarowy wynik. Krzysztof Hołowczyc, gorszy od Małysza o 40 sekund, awansował na szóste miejsce w rajdzie. Hołek przebił oponę, a potem zakopał Mini na 10 minut.


Fot. Orlen Team

ADAM MAŁYSZ: Dzisiejszy odcinek był bardzo ciężki. Na początku dużo kamieni i trudna trasa w górach, a na koniec wydmy. Zjazd na samym końcu był bardziej widowiskowy i nie był nam straszny, ponieważ jechaliśmy tędy po raz trzeci. Na pewno robił fajne wrażenie. Myślę, że było dziś kilka gorszych – może nie tak długich, ale momentami było stromo i niebezpiecznie. Organizatorzy dali nam mocno popalić, zmęczenie po dzisiejszym dniu jest bardzo duże. Ale taki jest Dakar. Ważne, że jesteśmy na mecie z  niezłym rezultatem. Dziś jechało nam się bardzo dobrze, myślę że mieliśmy też trochę szczęścia, bo nie złapaliśmy ani jednej gumy. A tak na poważnie, jechaliśmy dobrym tempem, może na wydmach trochę wolniej, ale przynajmniej ani razu się nie zakopaliśmy. Cieszymy się z tego rezultat.


Fot. X-raid

KRZYSZTOF HOŁOWCZYC: Rajd wkroczył dziś w decydującą fazę. Wszystko wskazuje, że walka o zwycięstwo rozstrzygnie się między moimi niezwykle utytułowanymi kolegami z zespołu, zwłaszcza, że po dzisiejszych problemach technicznych Sainza, musimy uważać już tylko na Toyotę Giniela de Villiersa. Różnice czasowe w pierwszej dziesiątce są na tyle duże, że jedynie czyjeś odpadnięcie może coś wywrócić w klasyfikacji. Nasza załoga nie ma już większych szans na podium, więc koncentrujemy się na dojechaniu do mety i asekurowaniu rywalizujących o triumf Mini naszych kolegów z Monster Energy X-raid Team. To wcale nie oznacza, że jedziemy wolno, tylko na dojechanie. Dzisiejszy etap był naprawdę morderczy. Początkowo ogromne dziury na trasie, które nasze auto pokonywało jednak bez większych kłopotów. Złapaliśmy tylko jedną gumę. Końcówka to już poważne wydmy i tu niestety nie udało na się ustrzec błędu, co kosztowało nas 10 minut odkopywania bardzo ciężkiego samochodu w potwornym upale. Na metę wjechaliśmy jednak w dobrej formie i nastrojach, bo mimo tych przygód awansowaliśmy na 6. miejsce w rajdzie. Taki jest Dakar – trzeba jechać, jechać, jechać, a wynik się pojawi...

Marek Dąbrowski, który również zmieniał koło i odkopywał samochód, zamknął czołową dziesiątkę, a w łącznej klasyfikacji odzyskał siódmą pozycję.


Fot. Orlen Team

MAREK DĄBROWSKI:  Oczywiście znaliśmy zjazd z wydmy prosto na biwak do Iquique, ale z perspektywy kabiny samochodu wyglądał on zupełnie inaczej niż z motocykla. Teraz, jak już jesteśmy na dole myślę, że można było rozpędzić się jeszcze bardziej. Jechaliśmy 164 kilometry na godzinę i wówczas zobaczyliśmy, że dojeżdża nas Kamaz. Wyglądało to dość imponująco. Postanowiliśmy się z nim nie ścigać, ponieważ w ciężarówce widać znacznie więcej i nie chcieliśmy ryzykować najazdu na jakąś niewidoczną dziurę.


Fot. Orlen Team

JACEK CZACHOR: Etap niesamowicie trudny. Pierwszą połowę przejechaliśmy jednak bezbłędnie. Dopiero na 200 kilometrze złapaliśmy gumę. Chcieliśmy jak najszybciej wymienić koło i pojechać dalej, jednak było ono tak rozgrzane, że trzeba było czekać. Straciliśmy tam około 5 minut. Przez wydmy przejechaliśmy nieźle, ale w jednym miejscu zawiśliśmy na piachu, nie obyło się bez odkopywania auta. Etap z przygodami, ale zaliczamy kolejną metę. W generalce mamy awans, ale nie gubimy świadomości, że do mety jeszcze daleko.

Martin Kaczmarski przesunął się na 13 lokatę.


Fot. X-raid

MARTIN KACZMARSKI: Bez wątpienia był to najtrudniejszy odcinek na tegorocznym Dakarze, który w ogóle wśród zawodników uchodzi za jeden z najtrudniejszych w historii. Tak mocno nie dostałem w kość dawno, nie pamiętam tak wymagającej, wyboistej i dziurawej trasy. Muszę dziś poważnie zregenerować siły przed ostatnimi odcinkami i dojść do siebie. Myślę już tylko o mecie w Valparaiso.

Stephane Peterhansel odniósł 64 etapowe zwycięstwo w Dakarze i zbliżył się na 12.10 do prowadzącego Naniego Romy. Buggy Carlosa Sainza uległo awarii na 195 kilometrze. Złamała się rama pojazdu. El Matador osiągnął WP6 ze stratą godziny 28 minut. Robby Gordon, piąty na WP9, zatrzymał się na wydmach po przejechaniu 396 km oesu. Jedenaście kilometrów wcześniej zaparkował Ford Ranger Lucio Alvareza.

SAMOCHODY
1. Stéphane Peterhansel/Jean-Paul Cottret (F) Mini All4 Racing 4:17.53
2. Nasser al-Attiyah/Lucas Cruz (Q/E) Mini All4 Racing +2.17
3. Nani Roma/Michel Perin (E/F) Mini All4 Racing +11.36
4. Orlando Terranova/Paulo Fiuza (RA/P) Mini All4 Racing +14.14
5. Giniel de Villiers/Dirk von Zitzewitz (ZA/D) Toyota Hilux +22.57
6. Adam Małysz/Rafał Marton (PL) Toyota Hilux +41.33
7. Krzysztof Hołowczyc/Konstantin Żilcow (PL/RUS) Mini All4 Racing +42.17
8. Federico Villagra/Jorge Perez Companc (RA) Mini All4 Racing +43.04
9. Władimir Wasiliew/Witalij Jewtekow (RUS/UA) Mini All4 Racing +44.59
10. Marek Dąbrowski/Jacek Czachor (PL) Toyota Hilux +45.15
13. Martin Kaczmarski/Filipe Palmeiro (PL/P) Mini All4 Racing +50.36

PO ETAPIE
1. Roma 34:15.37, 2. Peterhansel +12.10, 3. Terranova +54.33, 4. al-Attiyah +59.46, de Villiers +59.46, 6. Hołowczyc +3:00.03, 7. Dąbrowski +3:20.47, 8. Sainz +3:28.27, 9. Lavieille +3:56.56, 10. Małysz +3:57.32, 13. Kaczmarski +4:54.33.

 

Samochody: 
Źródło zdjęcia: 
Share

News

Zdecyduje Portugalia
Kuba Przygoński i Timo Gottschalk złapali wiatr w żagle. Po wywalczeniu... więcej
Biuletyn PZM Nr 16 - Wrzesień 2019
Wrzesień - prawie cały tegoroczny sezon już nam odjechał!W najnowszym numerze... więcej
Wyścigowy finisz na Torze Poznań
To będzie już ostatnia w tym sezonie runda wyścigów samochodowych w naszym... więcej
Rally Rzeszów 2019 - zdjęcia
Autor: mikla-foto.pl
2. Rajd Polski Nowych Energii / 8. Rajd Polski Historyczny
Zdjęcia autorstwa Marcina Kaliszki www.rallyfoto.pl
Marczyk i Gospodarczyk Rajdowymi Samochodowymi Mistrzami Polski
(07.09.2019) Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk (Skoda Fabia R5) wygrali Rajd... więcej
Kolejna wygrana Szymona Łukaszczyka w Etoll Wyścigu Górskim Czarna Góra.
Szymon Łukaszczyk wygrał 12 Rundę Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski i... więcej

Strony

- Archiwum