Czterech w dziesiątce!

Nasser al-Attiyah odniósł drugie etapowe zwycięstwo w ciągu trzech dni, w Antofagaście odrabiając 13.45 do Naniego Romy. Lider Rajdu Dakar utknął na wydmie, zmieniał koło i posiada w zapasie już tylko 2.15 nad Stephane Peterhanselem. Al-Attiyah traci 46 minut do Katalończyka. Krzysztof Hołowczyc ukończył etap na piątej pozycji. W łącznych wynikach mamy czterech polskich kierowców w top 10. Hołek jest szósty, Marek Dąbrowski siódmy, Adam Małysz dziewiąty, Martin Kaczmarski dziesiąty.

Nasser startujący trzy minuty za Peterhanselem, do neutralizacji uzyskał przewagę 1.16 nad jedenastokrotnym zwycięzcą Dakaru. Kolejne miejsca zajmowali Roma (+8.17), de Villiers (+21.57), Wasiliew (+25.10) i Hołowczyc (+25.17). Adam Małysz, który wyjechał na trasę jako szósty, przebił oponę, szukał punktu kontroli przejazdu i po 231 kilometrach tracił 49 minut do wirtualnego lidera etapu. Hołowczyc wyprzedził Wasiliewa na WP9, awansując do piątki. Małysz jeszcze raz zmieniał koło.


Fot. X-raid

KRZYSZTOF HOŁOWCZYC:  To był kolejny bardzo trudny etap. Zwłaszcza jego pierwsza część dała się nam mocno we znaki. Dość długo szukaliśmy jednego z waypointów, jeżdżąc w kółko razem z dwoma innymi Mini i Małyszem. Nam udało się znaleźć go najszybciej z tej grupy, ale i tak straciliśmy tam sporo minut. Pozostała część etapu to już czysta, szybka jazda i w efekcie dobre 5. miejsce. Do mety pozostały jeszcze tylko trzy dni rywalizacji, więc jeszcze sporo może się zdarzyć. W czołówce jest bardzo ostra walka o miejsca na podium, a wtedy łatwo o błąd. My z Konstantinem jedziemy swoim tempem, coraz lepiej się rozumiemy, a wiadomo, że pierwszy wspólny start to zawsze jest nauka. Jak na sporą dawkę zaliczonych przygód to 6. miejsce, które zajmujemy, jest całkiem przyzwoite. Jestem bardzo podekscytowany faktem, że po dzisiejszym etapie w pierwszej dziesiątce jest aż 4 polskich kierowców. Do tego Sonik trzeci i Przygoński siódmy w swoich klasach. Polska stała się prawdziwą potęgą w Dakarze!


Fot. X-raid

MARTIN KACZMARSKI:  Dzisiaj jechało się bajecznie. Najważniejsze, że udało mi się zażegnać kryzys ostatnich dni. To był szybki i bardzo techniczny odcinek. Przejechałem go w dobrym tempie, bez gubienia trasy i bez kapci. Oczywiście, to jest Dakar, więc nie obyło się bez przygód. Kiedy wykopywaliśmy naszego MINIaka na wydmach, wjechał w nas inny samochód i trochę pokiereszował nam bok. Na całe szczęście bez problemu ruszyliśmy dalej. Meta w Valparaiso coraz bliżej, musimy uważać, by będąc tak blisko końca nie rozluźnić się za wcześnie. Jeszcze dwa lata temu nie przypuszczałbym, że w ogóle kiedykolwiek wsiądę do samochodu rajdowego, a dzisiaj konkuruję z najlepszymi na świecie. Tak naprawdę teraz moim celem jest dojechanie do mety. Nie chcę popełniać błędów, bo wiem, że każdy błąd może kosztować dużo czasu, a tego czasu nie ma zbyt wiele. Nie ukrywam, że nie przyjechałem tutaj po wynik, tylko przejechać, nauczyć się… A jeśli dobry wynik przyjdzie, to pozostaje się tylko cieszyć.


Fot. Orlen Team

ADAM MAŁYSZ:  Dziś mieliśmy niestety trochę problemów, było naprawdę ciężko. Na początku na wydmach złapaliśmy gumę. Potem mieliśmy spore problemy nawigacyjne i straciliśmy mnóstwo czasu, około 30 minut, żeby znaleźć waypoint. Na drugim odcinku udało nam się wyprzedzić Marka i buggy, złapaliśmy dobre tempo i wydawało się, że wszystko zaczyna się układać. Wtedy niestety znów poszła opona i straciliśmy kolejne minuty. Przez nieplanowany postój znaleźliśmy się za ciężarówką i aż do samej mety jechaliśmy za Kamazem w strasznym pyle, z bardzo słabą widocznością. Jestem rozczarowany, że przytrafiły nam się kolejne problemy techniczne, bo na pewno byłoby znacznie lepiej. Z drugiej strony mogło być znacznie gorzej, co pokazał dziś przypadek Carlosa Sainza. Jedziemy dalej, walczymy do samego końca. Jutro czeka nas tak samo, a może i bardziej ciężki odcinek, więc nie można tracić sił. Wiemy, że Dakar jest nieobliczalny. Jeśli tylko uda nam się uniknąć problemów technicznych to wierzę, że będzie dobrze i powalczymy o więcej. Myślimy pozytywnie.


Fot. Orlen Team

MAREK DĄBROWSKI: Zboczyliśmy trochę z kursu i wjechaliśmy w bardzo trudne wydmy, później wpadliśmy w dziurę. Urwała się przednia lampa z błotnikiem i zbiła szyba, a auto zakopało się w piachu. Kiedy tylko wyszliśmy żeby się odkopywać nadjechała inna załoga. Ledwo nas zauważyli, cudem uniknęliśmy zderzenia. Zahaczyli jednak o naszą tylną lampę, która też odpadła. Trochę straciliśmy przywracając rajdówkę na trasę rywalizacji, a później musieliśmy jeszcze odnaleźć właściwą drogę. Finalnie jesteśmy na mecie z czego bardzo się cieszymy.

JACEK CZACHOR: Wydmy były tak trudne, że zdecydowaliśmy się nie ryzykować i pojechaliśmy przetartym szlakiem za autami z czołówki. Trasa okazała się błędna, no i niestety, przez to się zakopaliśmy. Była mocna walka żeby ten samochód odkopać, musieliśmy uruchomić wszystkie systemy. Kiedy wyjechaliśmy z pułapki trzeba było poskładać wszystkie narzędzia, na tym też trochę straciliśmy. Później poszło już wszystko gładko.

SAMOCHODY
1. Nasser al-Attiyah/Lucas Cruz (Q/E) Mini All4 Racing 6:38.35
2. Stéphane Peterhansel/Jean-Paul Cottret (F) Mini All4 Racing +3.50
3. Nani Roma/Michel Perin (E/F) Mini All4 Racing +13.45
4. Giniel de Villiers/Dirk von Zitzewitz (ZA/D) Toyota Hilux +28.15
5. Krzysztof Hołowczyc/Konstantin Żilcow (PL/RUS) Mini All4 Racing +31.13
6. Władimir Wasiliew/Witalij Jewtekow (RUS/UA) Mini All4 Racing +33.22
7. Orlando Terranova/Paulo Fiuza (RA/P) Mini All4 Racing +33.48
8. Ronan Chabot/Gilles Pillot (F) SMG Original +41.40
9. Lucio Alvarez/Bernardo Graue (RA) Ford Ranger +43.01
10. Federico Villagra/Jorge Perez Companc (RA) Mini All4 Racing +45.06
13. Martin Kaczmarski/Filipe Palmeiro (PL/P) Mini All4 Racing +53.06
15. Marek Dąbrowski/Jacek Czachor (PL) Toyota Hilux +56.55
17. Adam Małysz/Rafał Marton (PL) Toyota Hilux +1:07.16

PO ETAPIE
1. Roma 38:52.57, 2. Peterhansel +2.15, 3. al-Attiyah +46.01, 4. de Villiers +1:14.16, 5. Terranova +1:14.16, 6. Hołowczyc +3:17.31, 7. Dąbrowski +4:03.57, 8. Lavieille +3:32.45, 9. Małysz +4:51.03, 10. Kaczmarski +5:33.54.

Samochody: 
Źródło zdjęcia: 
Share

News

Trzeci, ale pierwszy – sezon Motul HRSMP rusza z Rzeszowa
Marma 29. Rajd Rzeszowski (6-8 sierpnia) po raz trzeci będzie rundą Motul... więcej
98 załóg zgłoszonych do MARMA 29. Rajdu Rzeszowskiego!
98 załóg - 82 z Polski, 13 ze Słowacji oraz po jednej z Finlandii, Czech i... więcej
Nowe twarze i nowe rajdówki w Motul HRSMP
16 załóg w rajdówkach sprzed lat wzbogaci stawkę Marma 29. Rajdu Rzeszowskiego... więcej
3 runda Porsche Esports Sprint Challenge
Mistrzostwa #PESCP już na półmetku! Runda trzecia na torze Salzburgring... więcej
Puchar Świata FIA wraca na rajdowe trasy
Trzy dni walki, siedem odcinków specjalnych, ponad 444 km rajdowych zmagań -... więcej
Kurs na licencję B,C B,C Junior 30-31.07.2020 Słomczyn
1. Termin:30-31 lipca 2020 r.2. Miejsce:Autodrom Słomczyn, Słomczyn 66, 05-600... więcej
Bardzo dobre wyniki zawodników ORLEN Team w Baja Szczecinek
Trzy kategorie, trzy zwycięstwa – od mocnego uderzenia zawodnicy ORLEN... więcej
Załogi ORLEN Team na mecie Rally di Roma Capitale
Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk oraz Adrienn Vogel i Ivett Notheisz... więcej
Biuletyn PZM Nr 19 - Lipiec 2020
Lipiec zawsze był środkiem sezonu. W tym roku to dopiero początek!Nie tak... więcej

Strony

- Archiwum