Brzeziński i Czarnecki wygrywają drugi raz z rzędu!

Jakub Brzeziński i Grzegorz Czarnecki jadący Citroenem C2R2 (z uszkodzoną skrzynią biegów!)  wygrali drugą z rzędu rundę Rajdowego Pucharu Polski. NEVER ENOUGH TEAM pokonał o 29,4s Grzegorza Musza z Bogusławem Browińskim (Honda Civic Type-R, który również jechał bez jednego biegu), na najniższym stopniu podium ze stratą 32,0s staje Robert Halicki i Tomasz Tkacz (Fiat Abarth 500).

Druga pętla okazała się niezwykle dramatyczna. Na dojazdówce do szóstego odcinka specjalnego wycofał się aktualny wicelider Rajdowego Pucharu Polski, Tomasz Hupało (awaria), natomiast na odcinku został lider cyklu, czyli Hubert Palider. Do mety szóstej próby nie dojechał także Marek Kluszczyński, który jadąc popularną "babcią" (Subaru Imprezą 555) do tego momentu był najszybszy w rajdzie (z racji klasy nie był liczony w klasyfikacji generalnej). Do zwycięzców odcinków specjalnych po Muszu (odcinek 1), Brzezińskim (odcinki 2, 4 i 5) i Kamisińskim (3) dołączył Halicki, który wygrał dwie ostatnie próby.

Jakub Brzeziński:
Udało się. Chyba musimy jakiś drastyczny krok poczynić jeśli chodzi o samochód bo na testach i treningach jest wszystko super a na zawodach coś niedomaga. Nie narzekam: super rajd, super odcinki. Bardzo bałem się Lubomierza bo jednak jest wybijający, ma wiele niewidocznych zakrętów ale bardzo fajny, taki koncepcyjny - gdzieś zostać, zaczepić, włożyć koło, poświęcić coś dla czegoś - tajnie coś takiego się jedzie bo na mecie okazuje się, że zaplanowanie tego wszystkiego robi wynik.Cały czas czekam na Rzeszów, Wisłę, bo tam będzie się dużo działo. W punktacji będziemy chyba wyżej, ale dla nas nagrodą za ten sezon ma być licencja do RSMP także na tym się głównie skupiamy.

Grzegorz Musz (drugie miejsce, zwycięzca klasy 5):
Z wyniku jesteśmy bardzo zadowoleni. Jesteśmy szczęśliwi, że udało się dojechać i dowieźć to do mety. Od drugiego oesu z duszą na ramieniu, problem ze skrzynią, z drugim biegiem. Mogło to pójść reakcją łańcuchową, coś więcej się porobić. Pozostałe odcinki jakoś w tej formie udało się dotrzeć do mety. Mamy zamiar jechać do Sopotu, zobaczyć jak nasze morze wygląda po kilkunastu latach przerwy i na pewno będziemy tam starali się ścigać. Musimy skrzynię odbudować, silnik odbudować bo też jechaliśmy Karkonoski na seryjnym silniku i będziemy walczyć. Na pewno walka będzie tym cięższa, że zwycięzca (Brzeziński, przyp. red.) narzuca naprawdę kosmiczne tempo. Ciężko go gonić. Zobaczymy, jeszcze trochę eliminacji przed nami i będziemy się starać.

Robert Halicki (trzecie miejsce w rajdzie i drugie w klasie 5):
W samochodzie na początku było mniej pewnie bo nie chciał do końca podróżować tam, gdzie chcieliśmy, natomiast pierwsze korekty, zmiany opon, później w zawieszeniu i z każdym odcinkiem nabieraliśmy tempa. Mało spodziewaliśmy się, że będą pierwsze wygrane oesowe a nastąpiły z tego co kojarzę dwie. Co więcej - są to pierwsze wygrane oesowe Abartha 500 w Polsce także jestem tego prekursorem i dla mnie jest to, włącznie z tym, że auto znalazło się na rajdzie, jest to w skali cudu. Bardzo się cieszymy. Chcemy jechać dalej w Pucharze, mamy nadzieję, że tak po prostu jest.

Janusz Knopt (czwarte miejsce w rajdzie i trzecie w klasie 5):
Bardzo się cieszymy, że udało się zdobyć czwarte miejsce w moim ulubionym rajdzie, tym bardziej, że jadę z nowym pilotem. Pierwszy raz siedzimy dzisiaj razem na rajdzie i myślę, że bardzo pozytywnie. Wcześniej brałbym to w ciemno. Były jak zwykle jakieś problemy przed rajdem i myśleliśmy, że będziemy na szarym końcu ale wyszło bardzo dobrze. Pojedziemy jedną trzecią ligę za tydzień, później Rzeszów i do końca jakieś pięć startów. Bardzo się cieszymy, mam nadzieję, że dotrzymamy słowa.

Adam Kamisiński (piąte miejsce w rajdzie i drugie w klasie 6):
Było parę przygód, jak zwykle. Od razu dziękujemy chłopakom z Evo Techu za perfekcyjny samochód ale to już standard. Jeden chyba odcinek wygraliśmy z mistrzem świata, który jedzie C2'ką. Trochę sponiewierało nas gdzieś tam na jakichś odcinkach, generalnie wiemy już na czym stoimy czyli opis, opis i jeszcze raz opis, to są newralgiczne tematy do polepszenia. Lotos odpuszczamy niestety, na Rzeszowie się zobaczymy.

Damian Wawrzyczek (szóste miejsce w rajdzie i trzecie w klasie 6):
Niestety na pierwszym odcinku opuściliśmy drogę. Uderzyliśmy w drewniany płot, rozbiliśmy szybę, skrzywiło drzwi, których nie szło potem otworzyć także musieliśmy je zmienić. Później mieliśmy chyba najgłupszą przygodę w ogóle w rajdach, jaka może być. Na ostatnim odcinku pierwszej pętli brakło nam paliwa, gdzieś dwa kilometry przed metą lotną. Musieliśmy jechać 70 na godzinę, żeby na oparach dojechać do mety. Pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło. Później druga pętla w miarę czysto, troszkę za bardzo odpuszczaliśmy na tych bardzo szybkich partiach więc z tego wzięła się taka duża strata. Trzeba wyciągnąć wnioski i poprawić to na następnym rajdzie.

Robert Kraus (siódme miejsce w rajdzie i czwarte w klasie 6):
Dużo funu z jazdy. Odcinki mega fajne, dlatego myślę, że większość kierowców lubi Rajd Karkonoski ze względu na te odcinki, które są tutaj organizowane. Założenia moje spełniły się bo z rajdu na rajd chcę przyspieszać, nie chcę tego robić chaotycznie. Wiadomo czym to później się kończy. W sumie pierwsza pętla spokojnie, drugą już pojechałem takim żwawszym tempem, dało to siódme miejsce w generalce i czwarte w klasie.

Damian Łata (pierwsze miejsce w klasie N4/R4-31):
Przedostatni odcinek był gruby, mielibyśmy dobry czas. Raz nas obróciło, na początku odcinka a pod koniec uderzyliśmy w drzewo. Zbieżność była przestawiona ale dojechaliśmy o dziwo do końca odcinka i na dodatek niewiele straciliśmy. Ostatni odcinek jechaliśmy już z dziurawą chłodnicą i przestawioną zbieżnością, aby tylko dojechać. Mieliśmy dwie minuty przewagi nad drugim w klasie i obroniliśmy to, wygraliśmy klasę. Bardzo fajny rajd, dużo przygód, przynajmniej było ciekawie.

Wyniki 3. rundy 29. Rajdu Karkonoskiego:
1. Brzeziński/Czarnecki (Citroen C2R2) 52:01,7
2. Musz/Browiński (Honda Civic Type-R) +29,4
3. Halicki/Tkacz (Fiat Abarth 500) +32,0
4. Knopt/Rozkrut (Honda Civic Type-R) +1:01,5
5. Kamisiński/Jastrzębski (Citroen C2R2) +1:18,4
6. Wawrzyczek/Gaś (Honda Civic VTI) +1:21,8
7. Kraus/Majewski (Peugeot 208 R2) +1:57,6
-. Łata/Trela* (Mitsubishi Lancer Evo IX) +2:18,5
8. Skucha-Cienciała/Ogierman (Honda Civic Type-R) +2:35,1
-. Klonowski/Czwartosz* (Mitsubishi Lancer Evo IX) +2:53,0
9. Biegun/Olejniczak (Ford Fiesta) +3:01,5
10. Kalinowski/Białowąs (Renault Clio) +3:06,8

* nieliczony w klasyfikacji generalnej

Samochody: 
Źródło newsa: 
Źródło zdjęcia: 
Share

News

1. runda Porsche Esports Sprint Challenge Poland - Transmisja
Dziękujemy za wspólne oglądanie 1. rundy Porsche Esports Sprint... więcej
Kierowcy wyścigowi ruszają do sportowej rywalizacji!
Po wielotygodniowym oczekiwaniu, kierowcy wyścigowi nareszcie ruszą do... więcej
Ryszard Żyszkowski nie żyje
W niedzielę, 21 czerwca zmarł w Warszawie Ryszard Żyszkowski, najwybitniejszy,... więcej
Zmarł Marcin Turski
Polski sport motorowy poniósł drugą wielką stratę w ciągu dwóch dni. W wieku 46... więcej
Pod patronatem Porsche ruszają wirtualne Mistrzostwa Polski Digital Motorsport
Poznań. Od prekwalifikacji na wirtualnym torze Silesia Ring zaczynają... więcej
1 i 2 runda Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski
W dniach 3-5 lipca 2020 roku na Torze "Poznań" odbędzie się 1. i 2.... więcej
Kurs na licencję RN oraz licencje sędziowskie I i II, 24-27.06.2020, Białystok
Szkolenie kandydatów na sędziów i zawodników sportu samochodowego ... więcej
Polacy zwyciężają w Virtual 24 Heures du Mans!
Nikodem Wisniewski Racing i Jakub Brzeziński wraz z Louisem Deletrazem i... więcej

Strony

- Archiwum