Biały wiatr

 

Samochód bardziej aerodynamiczny niż Porsche 911. Samochód, który jest personifikacją włoskiego szyku. Samochód, który podbił serce Półwyspu Apenińskiego. I wreszcie – samochód, który z Tadeuszem Durczyńskim za kierownicą wjechał na podium Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych. Alfa Romeo Giulia.

Jej sylwetka jest wynikiem prac najlepszych włoskich projektantów. Każdy, nawet najdrobniejszy element jest podporządkowany dynamice, a znakomite osiągi podpowiadają ówczesnym managerom hasło reklamowe „Zaprojektowana przez wiatr”. Lekka konstrukcja kwalifikuje do wagi piórkowej, ale pod maską czai się mechaniczne stado 78 koni. Początkowe modele panny Capuletti były wyzywająco futurystyczne – wszak Armstrong ledwie wczoraj spacerował po Księżycu, a Spielberg wkrótce będzie dążył do spotkania trzeciego stopnia. Giulia była zatem nie tylko odpowiedzią producentów na rosnące potrzeby włoskiej klasy średniej  - ale także nieodrodną córką epoki wypraw kosmicznych, malejącego świata i rosnących prędkości. Sportowa wersja Super spod znaku czterolistnej koniczynki zdobywała trofea na torach – a siły porządku i prawa patrolowały ulice w oliwkowych Giuliach kombi.

Limitowana ilość Giulii trafiła do Polski pod koniec lat 60. jako samochody luksusowe. Wśród nich była nasza mistrzyni. Jak wszystkie pierwsze modele, miała odcień Bianco Spino. Trafiła do profesora Janusza Groszkowskiego, prezesa PAN. Mimo znacznych kosztów utrzymania i eksploatacji, Giulia pozostała w posiadaniu profesora aż do jego śmierci w 1985 r. Samochód jeszcze dwukrotnie zmieniał właścicieli – drugim z nich był wielki miłośnik motoryzacji, Piotr Kaczorowski, który zafundował mu totalną renowację, po trudno dostępne części udając się do Szwecji. W końcu, w lutym 2011 roku, Giulia zameldowuje się w garażu Tadka Durczyńskiego. Jest perfekcyjnie zadbana, więc dostaje w prezencie powitalnym tylko krótki pobyt w „spa” w Rybniku przy pomocy Mirosława Skrzyszewskiego, gdzie nabiera nieco bardziej sportowego sznytu – i nową, kolorową fryzurę.

 Już w 2011 r. Giulia wyjechała na kilka rajdów, ale dopiero w minionym sezonie pokazała cały swój temperament. Mimo przygód, mimo wypadków, Giulia „dojechała” do mety Mistrzostw – i jak można przypuszczać, zważywszy na jej południowy temperament, nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Sam kierowca, który przecież siedział już za kółkiem niejednego pojazdu zabytkowego (w 2010 roku zdobył tytuł Mistrza Polski Citroenem B11) przyznaje, że Giulia jest idealnie rajdowym samochodem.

Trzymajmy więc za tę parę mocno kciuki w nowym sezonie, a nadkola niech porosną czterolistnymi koniczynami!

 

 

Bibliografia:

M. Replewicz "Narysowana wiatrem", Automobilista 7/2006 str. 8-15

Pojazdy zabytkowe: 
Słowa kluczowe: 
Źródło zdjęcia: 
Share

Facebook

Patroni medialni Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych


Oficjalny pomiar czasu w Historycznych Rajdach na Regularność

Fédération Internationale des Véhicules Anciens