Marczyk zadowolony ze swoich postępów

Mikołaj Marczyk sezon 2021 w Rajdowych Mistrzostwach Europy zakończył na trzecim miejscu, Szymon Gospodarczyk został wicemistrzem w klasyfikacji pilotów.

Decydująca walka o drugi i trzeci stopień podium w generalce FIA ERC rozegrała się w miniony weekend podczas zamykającego sezon Rajdu Wysp Kanaryjskich.

Rywalami reprezentantów Orlen Team, w walce o końcowe laury, byli Efren Llarena i Sara Fernandez, również startujący Skodą Fabią Rally2 evo. Obie załogi pokazały się z bardzo dobrej strony, tocząc niezwykle zaciętą rywalizację przez całe zawody. Ostatecznie Marczyk i Gospodarczyk ustąpili Hiszpanom o 7,2s, stając na trzecim stopniu podium w generalce rajdu. W klasyfikacji drugiego etapu byli wolniejsi o zaledwie 2,1s. W tej sytuacji to Llarena został wicemistrzem Europy, a Fernandez triumfowała w klasyfikacji pilotów.

W tym bardzo intensywnym sezonie, Marczyk i Gospodarczyk zapewnili sobie pierwsze miejsce w ERC MICHELIN Talent Factory oraz po raz drugi zostali Mistrzami Polski w klasyfikacji generalnej RSMP.

- Finał tegorocznego sezonu mistrzostw Europy zbliżał się wielkimi krokami. Sezonu, który ciężko mi jakkolwiek zaklasyfikować. Jeszcze w maju wydawało mi się, że wystartujemy w tym roku w 7 lub 8 rajdach w mistrzostwach Europy i dodatkowo na koniec sezonu w Rajdzie Barbórka Warszawska. W międzyczasie okazało się, że wystartowaliśmy w mistrzostwach Polski zdobywając tytuł mistrzów w klasyfikacji generalnej, a także wywalczyliśmy tytuł w Mistrzostwach Europy Juniorów Michelin Talent Factory - przekazał Mikołaj Marczyk za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych.

- Te wydarzenia, których kulminacja następowała w ostatnich miesiącach spowodowały, że po prostu już od około miesiąca czuję się naprawdę spełnionym kierowcą rajdowym. Spełnionym na ten moment mojego doświadczenia, planowanego postępu, który chciałem wykonać w tym roku, a także wyników, które udało nam się osiągnąć. Dlatego też do Rajdu Wysp Kanaryjskich podchodziłem z dużą dozą optymizmu, swobody i radości. Tak zwyczajnie była to dla mnie pewnego rodzaju nagroda na koniec udanego sezonu mistrzostw Europy.

- Oczywiście miałem świadomość, że Szymon ma dużą szansę na zostanie mistrzem Europy pilotów, a ja mogę zawalczyć o tytuł wicemistrza Europy w klasyfikacji generalnej. To był element tego rajdu. Jednakże prawie na równi ważnym było dla mnie to na jaki poziom sportowy będziemy w stanie się wbić. Jak stabilnie, równo i szybko będę jechał na tych przyczepnych i wymagających bardzo dobrego opisu rajdowego odcinkach. Ten aspekt czysto sportowy miał na mnie wpływ w związku z zadaniami, które sobie stawiam i był to dla mnie ostatni sprawdzian własnych możliwości. Ostatni przed decyzjami związanymi z tym, w którym kierunku będę się starał abyśmy poszli w przyszłości.

- Ten egzamin po raz kolejny w tym roku zaliczyliśmy bardzo dobrze. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek jechał tak równo, ze stałym, akceptowalnym poziomem ryzyka przez 197 kilometrów odcinków specjalnych. Zadanie nie było ułatwione, ponieważ tylko 15% tras powtarzało się z zeszłorocznymi odcinkami. Postęp, który zrobiliśmy był dla mnie bardzo satysfakcjonujący.

- W tym roku postawiliśmy wszystko na mój rozwój sportowy. To oznaczało, że startowaliśmy w większej ilości rajdów, natomiast ograniczaliśmy bardzo mocno programy testów, które w przypadku tak różnych specyfikacji rajdów jak w mistrzostwach Europy mają również kluczowe znaczenie w poszukiwaniu ostatnich 0,1-0,5 s./km. Przed Rajdem Wysp Kanaryjskich zrobiliśmy krótkie 30 kilometrowe testy, rajdówka działała dobrze, natomiast nie tworzyliśmy złożonego planu poszukiwań perfekcji, a po prostu skorzystaliśmy ze sprawdzonego w zeszłym roku rozwiązania.

- Takie rozwiązanie pozwoliło nam na pokonanie całego rajdu w tempie 0,3 s./km wolniejszym od zwycięzcy Aleksieja Lukyanuka. W naszej najważniejsze walce z Efrenem i Sarą reprezentowaliśmy bardzo podobne tempo i możliwości. Jednakże walcząc na 17 odcinkach specjalnych, które kończyliśmy zazwyczaj w 1-2 sekundach na mecie, kara 10 sekund, którą otrzymaliśmy za falstart okazała się być znacząca w rozstrzygnięciach rajdu i sezonu. Taki błąd zdarzył mi się po raz pierwszy. Niestety nie mam w tej chwili jeszcze jednego, uniwersalnego wniosku jak w przyszłości unikać ze 100% pewnością takich sytuacji. Prawdopodobnie na nasz za wczesny start o 0,01 sekundy wpływ miało ustawienie na starcie samochodu względem fotokomórki i fakt, że start był delikatnie w dół. To moje zadanie jako kierowcy wziąć zawsze pod uwagę wszystkie zmienne i biorę ten błąd na siebie.

- Drugiego dnia walka była bardzo wyrównana, my dawaliśmy z siebie wszystko, ale również nic ponad to na co było nas stać w tym momencie. Mam oczywiście delikatny niedosyt i pojawia się w mojej głowie pytanie związane z tym, że może należało wnieść większe ryzyko, natomiast moje wewnętrzne przeczucie mówi mi, że nie tędy jest właściwa droga i nie ta walka była naszą najważniejszą w rajdowym życiu. Wiem dobrze, że poprawiając moją technikę jazdy, opis trasy, zrozumienie ustawień samochodu i poznając lepiej charakterystykę tras, po których się ścigamy w przyszłości nie będziemy musieli robić czegokolwiek co klasyfikuje się jako szalone. Wierzę również, że uda mi się zaplanować i zrealizować taki program postępów, które zagwarantują nam dostatecznie wysoki poziom sportowy bez nadmiernego ryzykowania kiedykolwiek.

- Pisząc ten tekst lecę właśnie samolotem do Polski. Wracam z jednej strony jako Mistrz - tak się dzisiaj czuję. Zdobyliśmy tytuł w RSMP i Mistrzostwach Europy Juniorów Michelin Talent Factory. Wracam również jako przegrany. Pojechałem o 2,2 sekundy za wolno lub też ruszyłem o 0,01 sekundy za szybko, żeby zapewnić tytuł mmistrza Europy dla mojego wspaniałego pilota Szymona. Powiem Wam, że to dzisiejsze uczucie tej mieszanki emocji jest wspaniałe. Są we mnie wszystkie uczucia - od tych wymagających związanych z niespełnieniem planu, po te wyjątkowe świadczące o poczuciu mojej własnej skuteczności i świadomości tego, że kolejne kroki przyniosą zakładane postępy. Tym samym mogę Wam zameldować, że jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem.

- Trochę tutaj odchodzę od ścisłej rywalizacji w Rajdzie Wysp Kanaryjskich, ale myślę, że warto Wam o tym wspomnieć. Mam duże zadowolenie z naszych postępów, zespołu, który mnie otacza i tego, że powoli staję się profesjonalnym kierowcą rajdowym.

- Uważam, że w przyszłości jesteśmy w stanie pojechać taki rajd szybciej. Nasze tempo jazdy będzie pozwalało na walkę z najlepszymi zawodnikami świata na tego typu trasach.

Dziękuję bardzo za wsparcie Wam kibicom i moim partnerom. Mam wrażenie, że wszyscy wspólnie wykazujemy wzrost satysfakcji i wiary w nasze możliwości. Dołożę wszelkich starań, żeby nasze wspólne marzenie kiedyś stało się faktem. Tymczasem jednak pozdrawiam Was serdecznie i zabieram się do pracy nad tym, aby w sezonie 2022 przygotować dla Was wspaniałe informacje o programie startów, który z pewnością będzie wymagający, ale myślę, że właściwy.

- Na koniec mój zespół - Szymon, Marcis, Jachu, Kinga, Krzychu, Łukasz, Marcin, Valērijs, Jānis, Arvo, Mati, Kuba- bez Was nie osiągalibyśmy nigdy takich wyników - dziękuję - zakończył.

W sobotę 27 listopada Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk wystartują w Tor Modlin Rally Show, a tydzień później w Rajdzie Barbórka.

Marcin Wyrzykowski

 

Samochody: 
Źródło newsa: 
Share

News

Galeria zdjęć z 52. Rajdu Barbórka 2014
Zdjęcia autorstwa Grzegorza Rybarskiego www.FotoRajdy.pl
Mistrzowie Polski i Zdobywcy Pucharów Polski nagrodzeni !
W minioną niedzielę 8 grudnia w Hotelu Sofitel Warsaw Victoria w Warszawie... więcej
Mówią po Barbórce Warszawskiej
Maciek Rzeźnik:To był bardzo fajny występ. Muszę przyznać, że już dawno nie... więcej
Barbórka ponownie dla Kajetanowicza
Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran drugi raz z rzędu wygrali Rajd Barbórka.... więcej
Barbórkowy rozkład jazdy
Barbórka to spore wyzwanie, nie tylko dla kierowców, ale także dla kibiców,... więcej
Ponad setka samochodów na odcinkach specjalnych Barbórki
79 załóg znalazło się na liście zgłoszeń do 52. Rajdu Barbórka, 32 wystartują w... więcej
ORLEN TEAM RUSZA NA DAKAR
Dwie samochodowe załogi ORLEN Team - Adam Małysz pilotowany przez Rafała... więcej
Trzy dni w Abu Zabi
Artur Janosz zalicza trzeci dzień testów GP3 na Yas Marina Circuit. Podobnie... więcej
Kubica Show
Po sukcesie w Monza Rally Show, Robert Kubica i Alessandra Benedetti... więcej

Strony

- Archiwum