Artur Janosz pierwszy i piąty w testach GP3 w Walencji

Artur Janosz zakończył w piątek dwudniowe, oficjalne przedsezonowe testy serii GP3 w Walencji z piątym rezultatem. Na torze imienia Ricardo Tormo dzień wcześniej polski kierowca uzyskał najlepszy wynik w stawce 24 zawodników.

Reprezentant ekipy Trident w czwartek był najszybszy, wyprzedzając kolejnego kierowcę aż o dwie dziesiąte sekundy. Dzień później 22-latek jeszcze bardziej podkręcił tempo, poprawiając się o jedną dziesiątą i kończąc całe testy z piątym rezultatem.

Piątek przywitał stawkę GP3 przesychającym po nocnych opadach deszczu torem, ale pod koniec porannej sesji kierowcy mogli już wyjechać z garaży na oponach typu slick. Janosz był w pierwszej sesji trzecim najbardziej pracowitym zawodnikiem, pokonując aż 56 okrążeń.

Popołudniu Artur skupiał się na symulacji wyścigu, przejeżdżając aż 27 kółek pod rząd z wyjątkowo szybkim i równym tempem. Pod koniec sesji 22-latek wykorzystał ostatni z pięciu kompletów opon na przejazdy kwalifikacyjne i pokonał na nim kolejnych dziesięć kółek.

W drugiej sesji Artur był dwunasty, z półsekundową stratą do lidera, z kolei całe testy zakończył z piątym wynikiem i stratą jedynie niecałych dwóch dziesiątych do autora najszybszego czasu, Brytyjczyka Matthew Perry'ego.

Przed startem sezonu GP3 kierowców czekają jeszcze ostatnie oficjalne, dwudniowe testy w Barcelonie, które odbędą się w dniach 20-21 kwietnia.

Artur Janosz
„Piątek rozpoczął się na mokrym torze. Nie zmienialiśmy ustawień bolidu bo wiedzieliśmy, że nawierzchnia szybko przeschnie. Pod koniec sesji wyjechałem na tor na używanych oponach typu slick i miałem niezłe tempo. Stawka była niesamowicie ściśnięta i jadąc minimalnie szybciej można było zyskać sporo pozycji. Piąty czas był niezłym wynikiem, tym bardziej, że w jednej sekundzie zmieściło się aż 19 kierowców. Moja strata do lidera była minimalna. Wiemy też, że nasz potencjał jest dużo większy, bo moje kółko nie było idealne, dlatego jestem zadowolony. Drugą sesję rozpocząłem od symulacji wyścigu. Przejechałem 27 okrążeń. Pod koniec mojego długiego przejazdu byłem o sekundę, dwie szybszy od kierowców, którzy także jeździli wówczas na dłuższym dystansie, a to naprawdę wyśmienite tempo. Na sam koniec założyliśmy jeszcze ostatni komplet nowych opon, ale zbyt miękko ustawiliśmy bolid. Zmieniliśmy ustawienia, wróciłem na tor i auto prowadziło się dużo lepiej, ale opony były już zużyte i nie udało mi się poprawić czasu. Tak czy inaczej to były świetne testy. Teraz czas na powrót do Polski i przygotowanie się do ostatnich testów w Barcelonie.”

Samochody: 
Słowa kluczowe: 
Źródło newsa: 
Źródło zdjęcia: 

News

Najbardziej polski wyścig w sezonieprzed Kacprem Sztuką
Hungaroring jak zwykle będzie stanowić najbardziej polską rundę w sezonie. Z... więcej
Katowice czekają na drifterów!
Driftingowe Mistrzostwa Polski osiągnęły półmetek, a rywalizacja o... więcej
Półmetek wyścigowego sezonu na Torze Poznań
Przed nami trzecia runda Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski. W... więcej
10 lat FIA EHC w Polsce!
Po raz dziesiąty Wyścig Górski w Limanowej będzie rundą FIA EHC... więcej
Grzegorz Rożalski królem nadmorskich wyścigów
Po rozgrywanej w zmiennych warunkach atmosferycznych sobotniej, 7... więcej
Szkolenie na licencję stopnia ND-R, 25-26.07.2024, Świdnica
1. Terminy:25.07.2024 - 26.07.2024 (czwartek - piątek)2. Miejsce:Sala Galerii... więcej
Szkolenie sędziów sportu samochodowego, 25.07.2024, Świdnica
Termin: czwartek 25 lipiec 2024 – Szkolenie teoretyczneMiejsce: Świdnica... więcej
Kucharczyk wraca na fotel lidera mistrzostw po znakomitej jeździe na Zandvoort
Po pechowej poprzedniej rundzie w Budapeszcie nie ma już śladów. Tymek... więcej
Decydujące 2,4 sekundy – Matulka i Dymurski najlepsi w Koszycach
Jakub Matulka i Daniel Dymurski (Skoda Fabia Rally2 evo) w świetnym... więcej

Strony

- Archiwum